Rządowy fundusz, który ma 83% udziałów w tej firmie, a także inni akcjonariusze sprzedadzą wszystkie posiadane papiery, czyli 138,8 mln sztuk. 104,1 mln będzie oferowane japońskim inwestorom, a 34,7 mln na zagranicznych rynkach. Emisję przeprowadzą Nomura i UBS, a spółka zapłaci za jej zorganizowanie ok. 85 mln USD.
Sprzedaż akcji spółki energetycznej pomoże japońskiemu rządowi zmniejszyć zadłużenie publiczne, które jest największe na świecie. W tym roku do budżetu wpłynęło już 505 mld jenów z emisji papierów firmy kolejowej i wytwórni papierosów. Katsuhiko Mori z Daiwa SB Investments uważa, że akcje J-Power powinny być wycenione wyżej niż innych producentów energii elektrycznej. Spółka ma bowiem ogólnokrajową sieć, a to zabezpiecza ją przed ryzykiem zmniejszenia popytu w jednym czy dwóch regionach. Cena ofertowa ma być podana 27 września, a 6 października akcje J-Power zadebiutują na tokijskiej giełdzie.
Będzie to największa oferta publiczna w Japonii od 1998 r., kiedy to NTT DoCoMo, operator telefonii komórkowej, sprzedał akcje za 2,1 bln jenów. Emisja papierów J-Power będzie też drugim co do wielkości tegorocznym IPO na świecie, po marcowej ofercie belgijskiej spółki telekomunikacyjnej Belgacom, która w marcu ze sprzedaży akcji pozyskała 3,3 mld euro (4 mld USD).
Analitycy spodziewają się jeszcze w tym roku następnych emisji prywatyzacyjnych, bo przy obecnej koniunkturze nie powinno być kłopotów z wchłonięciem ich przez rynek. A rządowi potrzebne są pieniądze, bo dług publiczny Japonii ma wzrosnąć do końca marca 2005 r. do 719 bln jenów. Stanowi to 144% PKB, co jest najwyższym wskaźnikiem wśród 30 krajów wchodzących w skład OECD. Bloomberg