Ostatnia decyzja RPP tylko przejściowo schłodziła nieco nastroje na polskim rynku akcji. Realne stopy procentowe kredytów dla firm wciąż pozostają stosunkowo niskie, dzięki czemu wizja zdynamizowania nakładów inwestycyjnych w sytuacji najwyższego od 1999 roku wykorzystania mocy produkcyjnych nadal jest realna. Podobnie jak miało to miejsce w 1995, 1997 i 1999 roku, tzw. pierwsza podwyżka powinna stać się impulsem przejściowej, dwu-trzymiesięcznej, poprawy sytuacji na GPW. Z tej mianowicie racji, że rozpoczęcie cyklu zaostrzania polityki monetarnej nie był zaskoczeniem dla większości inwestorów giełdowych.
Wciąż rolę do odegrania ma 11-miesięczny cykl, który prowadził w przeszłości do zwyżki rzędu co najmniej 23,2%. Pamiętając o tym, że ostatni jego dołek miał miejsce w VI 2004 (poprzednie VII 2003, VIII 2002, IX 2001, X 2000 itd.) można założyć, że w najbliższych miesiącach powinniśmy zobaczyć WIG20 na poziomie co najmniej 2020 pkt. Średnioterminowe perspektywy posiadaczy akcji największych polskich spółek są całkiem interesujące. Możliwość dalszych podwyżek stóp przez RPP powoduje, że w gronie liderów rynku nadal znajdować się pewnie będą spółki z sektora niefinansowego. Realny spadek cen obligacji może wywierać nadal negatywną presję na wyniki banków, szczególnie tych charakteryzujących się znacznym udziałem skarbowych papierów dłużnych w aktywach ogółem.
Warszawską giełdą wesprzeć powinna poprawa koniunktury na rynkach światowych. Sugerują ją po pierwsze wnioski płynące z tzw. barometru stycznia (,,jaki styczeń taki cały rok" - w I 2004 indeks ogólnoświatowy wyliczany przez Morgan Stanley zyskał 1,5%). Po drugie coraz silniejszy dolar powinien stanowić lokomotywę wzrostu dla proeksportowych krajów strefy euro, które są naszymi głównymi partnerami handlowymi.
Zwróć uwagę:
Mostostal Export - wyniki II kwartału 2004 r. (pierwszy od dawna zysk operacyjny) wskazują na to, że spółka wychodzi na prostą, a tworzona od VII 2002 r. formacja podwójnego dna daje szanse na silny wzrost kursu akcji.