"Z perspektywy sprowadzenia inflacji do celu na koniec przyszłego roku ostatnia podwyżka wydaje się niewystarczająca, biorąc pod uwagę okres przełożenia decyzji RPP na poziom inflacji" - powiedział Kokoszczyński dziennikarzom we wtorek.
Kokoszczyński nie sprecyzował, czy mówi o środku celu inflacyjnego (2,5%), czy też uwzględnia możliwe odchylenia (o +/- 1 pkt proc.)
Pierwsze słabe efekty decyzji o zmianie stóp przez radę można zauważyć w trzecim-czwartym kwartale po jej dokonaniu. "Najsilniejsze efekty występują zaś między szóstym o ósmym kwartałem" - dodał.
NBP podał wcześniej we wtorek, że jego projekcja inflacji, sporządzona przy założeniu braku zmian wysokości stóp procentowych na podstawie danych z końca drugiej dekady lipca, zakłada spadek inflacji w ujęciu rocznym do okolic górnej granicy celu inflacyjnego, czyli 3,5%, dopiero w 2006 roku.
Wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński, pod którego kierunkiem powstała projekcja, zapowiadał wcześniej, że inflacja może obniżyć się do 2,5% na koniec 2005 roku pod warunkiem, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie podejmowała właściwe decyzje odnośnie stóp procentowych. (ISB)