Reklama

Szef doradców prezydenta apeluje do RPP o podwyższenie celu inflacyjnego

Warszawa, 31.08.2004 (ISB) - Szef zespołu doradców ekonomicznych prezydenta Witold Orłowski ponownie wezwał Radę Polityki Pieniężnej (RPP) do zmiany celu inflacyjnego, obecnie 2,5% +/- 1 pkt proc., na mniej restrykcyjny.

Publikacja: 31.08.2004 11:58

"Jestem zdania, że ten cel jest założony odrobinę zbyt ambitnie, czyli krótko mówiąc, gdyby bank centralny rzeczywiście chciał ten cel realizować w ciągu najbliższych trzech lat, to prawdopodobnie zmusiłoby to do polityki pieniężnej ostrzejszej niż ta, którą należałoby obecnie prowadzić" - powiedział Orłowski w wywiadzie dla radia PiN we wtorek rano.

"Rada powinna zastanowić się nad tym, czy cel jest wybrany właściwie. Proszę pamiętać, że ten cel przyjęła poprzednia RPP na wyjściu i to chyba źle oceniając trwałość sukcesu inflacyjnego, który osiągnęła" - dodał.

Szef doradców ekonomicznych prezydenta mówił wcześniej, że Rada powinna podnieść cel inflacyjny do 3,5%.

Orłowski skrytykował we wtorek plan banku centralnego, by utrzymywać inflację na poziomie zgodnym z wymogami wejście do Unii Gospodarczej i Walutowej.

"Do strefy euro nie wiemy, kiedy wchodzimy - czyli to jest tak, jakby trzymać silnik w samochodzie cały czas włączony przez 24 godziny, bo w którymś momencie będę chciał wyjechać" - uważa Orłowski.

Reklama
Reklama

Przyznał przy tym, że w chwili, kiedy Polska powinna zacząć przygotowywać się do spełnienia kryteriów dopuszczających do strefy euro, trzeba będzie obniżyć inflację nawet kosztem spowolnienia wzrostu gospodarczego.

"Nie ma co dla sportu utrzymywać inflacji na poziomie pozwalającym wstępować do strefy euro, kiedy inne czynniki nam na to nie pozwalają" - podkreślił.

Jego zdaniem RPP nie uda się sprowadzić inflacji, która w lipcu wyniosła 4,6% r/r, do celu inflacyjnego nie tylko w tym roku, ale i na koniec 2005 roku.

"Można zadać sobie pytanie, czy bank centralny zdecyduje się na tak ostrą politykę, która umożliwiłaby obniżenie inflacji poniżej 2,5%. Ja sądzę, że nie" - powiedział Orłowski.

NBP podał we wtorek, że jego projekcja inflacji, sporządzona przy założeniu braku zmian wysokości stóp procentowych na podstawie danych z końca drugiej dekady lipca, zakłada, iż prawdopodobieństwo utrzymania się inflacji powyżej celu inflacyjnego 2,5% w latach 2005-2006 jest wyższe niż prawdopodobieństwo tego, że inflacja znajdzie się poniżej celu.

Wiceprezes banku Krzysztof Rybiński, pod którego kierunkiem powstała projekcja, zapowiadał wcześniej, że inflacja może obniżyć się do 2,5% na koniec 2005 roku pod warunkiem, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie podejmowała właściwe decyzje odnośnie stóp procentowych. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama