Podczas wczorajszej sesji na GPW przeważali kupujący. WIG20 zakończył dzień na poziomie 1725 pkt, czyli 0,6% wyżej niż dzień wcześniej. Spora jak na ostatnie czasy była aktywność inwestorów. Obroty największymi spółkami wyniosły 332 mln (najwięcej od początku lipca). Mamy więc praktycznie taką samą sytuacje jak tydzień temu, kiedy to indeks osiągnął 1726 pkt. Po raz kolejny jest szansa na wybicie w górę z czteromiesięcznego trendu bocznego. Zostanie ona wykorzystana, gdy kurs WIG20 wzrośnie do ponad 1736 pkt. Pomóc w tym mogą akcje banków, których indeks pokonał niedawno spadkową linię trendu i ma już za sobą ruch powrotny do niej. Wczoraj WIG Banki osiągnął najwyższą wartość od połowy lipca, co potwierdza wygenerowany wcześniej sygnał kupna. Na wykresie powstała niewielka formacja odwróconej głowy z ramionami, która zapowiada 5-proc. zwyżkę.
W realizowaniu optymistycznego scenariusza indeksowi blue chipów przeszkadzać nie będą wskaźniki techniczne. Te,mimo że WIG20 w ciągu miesiąca wzrósł o 70 pkt, pozostają w okolicach poziomów równowagi. Niestety, brak trendu na rynku cały czas sygnalizuje system kierunkowy. Wchodzący w jego skład ADX zakończył już jednak spadki i od momentu osiągnięcia 14 pkt mozolnie wspina się w górę. Jak na razie zwyżka ta jest zbyt często przerywana, by mogła świadczyć o narodzinach nowej tendencji.
O korzystnej dla posiadaczy akcji sytuacji będzie można mówić dopóty, dopóki WIG20 będzie się poruszał powyżej 1700 pkt. Tutaj wsparcie tworzy dołek z 16 sierpnia. Jego utrzymanie da dobre świadectwo o kondycji byków i z tego poziomu dość łatwe powinny być kolejne ataki na opór. Spadek poniżej tej bariery będzie natomiast oznaczał, że próba opuszczenia horyzontu zakończyła się niepowodzeniem. Wtedy indeks powinien wrócić do dolnego ograniczenia trendu bocznego. Tym razem byki zamiast atakować, będą musiały się bronić. Jeżeli dopuszcza do spadku poniżej 1610 pkt, to w średnim terminie podaż powinna zepchnąć notowania nawet do 1500 pkt.