Wyraźne odbicie indeksu S&P 500 od oporu na wysokości 1110 pkt stawia pod znakiem zapytania dalszą poprawę koniunktury na amerykańskich parkietach. Można znaleźć wiele argumentów sugerujących, że ostatni wzrost był jedynie odreagowaniem lipcowo-sierpniowej wyprzedaży, ale trzeba przyznać, że w kwestii średniookresowego trendu istnieją wciąż duże niejasności. Patrząc na sam wykres odnosi się wrażenie, że trend boczny nadal obowiązuje. Nie ma sekwencji coraz niżej położonych dołków. Natomiast układ średnich kroczących jest charakterystyczny dla tendencji malejącej. Średnia ze 100 sesji drugi miesiąc zniżkuje i właśnie przecina średnią 200-sesyjną. Indeks znajduje się poniżej obu średnich.
Zauważmy przy tym, że przy kolejnych ruchach w górę w ramach trwającego na S&P 500 od początku roku trendu bocznego dzienny MACD nie miał problemów z przekroczeniem poziomu równowagi. Tym razem wzrost wskaźnika zatrzymał się na linii zero. Przecięcie linii sygnalnej będzie w takiej sytuacji silnym sygnałem sprzedaży, wskazującym na przejmowanie kontroli nad rynkiem przez sprzedających. Będzie to prawdopodobnie przestrzegać przed silniejszą falą wyprzedaży, która sprowadzi indeks do 1 tys. pkt.
Te pesymistyczne prognozy potwierdza segment technologiczny. Nasdaq odbił się w poniedziałek od oporu w postaci 38,2-proc. zniesienia zniżki rozpoczętej na początku lipca. W jego przypadku mamy na wykresie sekwencję coraz niżej położonych dołków, więc nie ma powodów, by podważać wiarygodność średnioterminowego trendu spadkowego. Powinna ona doprowadzić do testu trzydziestoletniej linii trendu rosnącego, przebiegającej przy 1,5 tys. pkt. Spadek tygodniowego MACD poniżej poziomu równowagi potwierdza taką diagnozę.
Indeks 50 największych europejskich spółek, Dow Jones Stoxx 50, ponownie dotarł do linii łączącej dołki z marca i maja. Stanowi ona dolną granicę półrocznej tendencji horyzontalnej. Dopóki nie dojdzie do przełamania tej bariery należy spodziewać się kontynuacji zniżki. Powinna ona sięgnąć 2450 pkt, co z obecnego poziomu daje 200-pkt potencjał spadkowy.