Fundusz będzie inwestować w budownictwo mieszkaniowe. Ma być utworzony na 10 lat. Po 5 latach inwestorzy będą też mieli możliwości odsprzedaży certyfikatów towarzystwu.

W jednym okresie fundusz będzie się angażował w dwa do czterech projektów mieszkaniowych. - Będziemy zarabiać na marży deweloperskiej, czyli różnicy między ceną, po jakiej sprzedawane będą mieszkania, a kosztem ich budowy - mówi Maciej Jasiński, odpowiadający za fundusz. Skarbiec będzie inwestował w Warszawie i innych dużych miastach w Polsce. - Nie będziemy się angażować w budowę apartamentowców, tylko mieszkań dostępnych dla szerszej grupy społeczeństwa. Dla Warszawy przyjęliśmy dopuszczalny przedział cenowy na poziomie 3,5-4,5 tys, zł za mkw. - dodaje M. Jasiński. TFI chce w ten sposób ograniczyć ryzyko, że zaangażuje się w jakiś projekt, a potem mieszkań nie uda się sprzedać. Skarbiec szacuje, że fundusz będzie zarabiał co najmniej 12% rocznie.

Towarzystwo ma już za sobą jedną nieudaną próbę utworzenia funduszu nieruchomości. W wyniku subskrypcji certyfikatów, przeprowadzonej na początku 2002 r., zebrał niecałe 20 mln zł. Minimalna kwota wymagana do utworzenia funduszu wynosiła 30 mln zł. - Nauczyliśmy się, że trzeba jasno sprecyzować politykę inwestycyjną i zadbać o interes uczestników - twierdzi M. Jasiński. Uczestnicy, reprezentowani przez radę inwestorów, będą mieli wpływ na inwestycje funduszu. - Jeśli nie spodoba im się jakiś projekt, będą mieli prawo sprzeciwu - wyjaśnia Piotr Kuba, członek zarządu Skarbca. Posiadacze certyfikatów będą też mogli zdecydować o wcześniejszej likwidacji funduszu (po 5 latach).

Towarzystwo jest przekonane, że jego oferta spotka się z zainteresowaniem mimo niedawnej subskrypcji funduszu nieruchomości BZ WBK AIB (zebrał prawie 340 mln zł). - Udana oferta BZ WBK AIB to dla nas sygnał, świadczący o tym, że jest popyt na rynku na fundusz nieruchomości - mówi Jarosław Bauc, szef Skarbca. TFI zakłada, że większość certyfikatów kupią inwestorzy instytucjonalni. Subskrypcja rozpoczyna się 13 września. Minimalna wpłata to 5 tys. zł.

Poza BZ WBK AIB oraz Skarbcem, sił na rynku nieruchomości próbowało też TFI BPH. Towarzystwo przeprowadziło ofertę certyfikatów pod koniec 2003 r. Zebrało ok. 80 mln zł. Minimalna kwota wymagana do utworzenia funduszu była dwukrotnie wyższa.