Projekcja inflacji Narodowego Banku Polskiego (NBP) pokazała, że bez zmian w polityce pieniężnej istnieje duża groźba, że inflacja na koniec 2005 i 2006 roku będzie wyższa od górnej granicy celu inflacyjnego RPP. Projekcja ta była głównym uzasadnieniem ostatniej podwyżki stóp procentowych o 50 punktów bazowych, dwa razy większej niż oczekiwali analitycy i uczestnicy rynków finansowych.
"Projekcja jest bardzo wyrazistym ostrzeżeniem, pokazującym zagrożenia, które stoją przed polską gospodarką. To wymaga podejmowania działań, które, w miarę możliwości, będą te niebezpieczeństwa ograniczały" - powiedziała w wywiadzie dla agencji ISB Wasilewska-Trenkner.
Możliwości zapobiegania części zagrożeń są ograniczone, gdyż Rada nie ma wpływu na występujące szoki podażowe w postaci wahań cen ropy naftowej na rynkach światowych, czy też cen żywności.
"Musimy się liczyć z tymi elementami w najbliższych kilku kwartałach. Samo wygaśnięcie napięć w zakresie cen żywności czy ropy nie wystarcza" - powiedziała Wasilewska-Trenkner.
Ostatnia podwyżka Rady o 50 punktów bazowych wynikała z obaw Rady, że rośnie "pole do popisu dla czynników pro-inflacyjnych", uważa Wasilewska-Trenkner.