Transformacja gospodarcza lat 90. spowodowała gwałtowne przeobrażenia na rynku farmaceutyków. Przeprowadzono reformę systemu opieki zdrowotnej, prywatyzację sektora, dopuszczono do działania wielkie koncerny zagraniczne, pojawiły się nowe spółki z polskim kapitałem. Jednak z wyjątkiem kilku medykamentów produkujemy w Polsce wyłącznie leki generyczne (odtwórcze). Większość naszego rynku stanowią produkty zagraniczne, i to pod względem liczby zarejestrowanych środków farmaceutycznych, jak i wartości sprzedaży. Udział importu wynosi ponad 60%. Według specjalistów, w najbliższych latach udział ten nie powinien znacząco się zmieniać.
Producentów bez liku
W Polsce leki wytwarza około siedemdziesięciu firm (dane obejmują podmioty, w których liczba pracowników przekracza 49). Najbardziej znaczącymi producentami są przedsiębiorstwa należące wcześniej do Zrzeszenia Polfa (w tym trzy wchodzące w skład Polskiego Holdingu Farmaceutycznego, ciągle niesprywatyzowane: Warszawa, Tarchomin i Pabianice). Ponadto w branży funkcjonują m.in. instytuty naukowo-badawcze, zakłady zielarskie Herbapol, spółdzielnie chemiczno-farmaceutyczne, wytwórnie preparatów weterynaryjnych BIOWET, wytwórnie szczepionek i surowic BIOMED oraz przedsiębiorstwa z większościowym lub 100-proc. udziałem kapitału zagranicznego. Poza tym istnieje kilkadziesiąt małych, prywatnych wytwórni produkujących głównie leki z grupy OTC (sprzedawane bez recepty).
W Polsce działają też filie firm zagranicznych, np. Solco-Basel i Schwarz-Pharma.
Ogółem w Polsce jest ponad 300 wytwórców leków, głównie o charakterze regionalnym. Z tego zaledwie 15 kontroluje 50% całości sprzedaży. Największym (pod względem wartości sprzedaży) jest GlaxoSmithKline Pharmaceuticals. Jego sprzedaż na koniec ub.r. wynosiła 1 075 mln zł, co dawało 7,8% rynku. Na drugim miejscu znalazł się Novartis (z Lekiem) - 863 mln zł (6,5%), a na trzecim miejscu Polpharma - 703 mln zł (5,3% rynku). Jeżeli do tego dodamy firmy Servier i Lilly, to mamy pięć podmiotów, które opanowały ponad 28% rynku wg sprzedaży.