Z jednej strony, to nic dziwnego. Przez minione pół wieku Polacy przyzwyczaili się do tego, że ochrona zdrowia jest darmowa, nie istnieje w niej rachunek ekonomiczny, pojęcie efektywności nie ma do niej zastosowania, a próby racjonalizowania i zarządzania zasobami i nakładami są sprzeczne z podstawowymi obowiązkami lekarzy wobec pacjentów.
Z drugiej jednak strony, jest to przerażające. W Polsce na ochronę zdrowia wydajemy około 6% PKB (są nawet i wyższe szacunki, uwzględniające płatności nieformalne), a odsetek ten - niższy niż w większości krajów rozwiniętych - będzie prawdopodobnie wzrastać. Mówimy więc o wydawaniu kolosalnych kwot, czyniących z szeroko rozumianego sektora ochrony zdrowia jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki. Piszę to z pełną świadomością - gałęzi gospodarki, a nie np. opieki społecznej. Gospodarki, w której muszą obowiązywać zasady ekonomicznej racjonalności, kontroli kosztów i maksymalizacji osiąganych wyników. W przeciwnym razie, z funkcjonowania ochrony zdrowia Polacy będą zawsze tak niezadowoleni, jak są obecnie.
Naprawa finansów ochrony zdrowia jest więc niesłychanie ważna, a jednocześnie z kilku powodów trudna. Po pierwsze, wymaga dokonania przełomu w świadomości i zrozumienia, że bez dobrych, w znacznej części przejętych z biznesu zasad zarządzania - choćby często wymagających podejmowania niepopularnych decyzji - sektor ochrony zdrowia będzie skazany w Polsce na wegetację, nie będzie się rozwijał, a jego stan będzie budzić powszechną frustrację. Po drugie, wymaga przeprowadzenia głębokich reform i prawnych, i instytucjonalnych, a te zawsze spotykają się z oporem. Po trzecie wreszcie, wymaga radykalnego rozwoju kształcenia i wiedzy o ekonomii i zarządzaniu w specyficznej dziedzinie, a taka wiedza w Polsce jest prawdziwą rzadkością. Bez dobrze znających zasady ekonomiki i zarządzania służbą zdrowia specjalistów, nigdy nie będziemy mieli sprawnej i zadowalającej opieki medycznej.
Szkoła Biznesu Politechniki Warszawskiej ma szerokie plany w zakresie rozwoju kształcenia i wiedzy w tej dziedzinie. Ich początkiem jest zorganizowanie studium Farmakoekonomiki, Marketingu i Prawa Farmaceutycznego, dającego naszym studentom podstawy współczesnej wiedzy na temat zarządzania tą ważną - i kosztowną - sferą ochrony zdrowia. Studium jest zorganizowane z myślą i o menedżerach przemysłu farmaceutycznego, i o przedsiębiorcach aktywnych w dziedzinie dystrybucji i sprzedaży leków, i o osobach zarządzających publicznymi i prywatnymi instytucjami ubezpieczeniowymi. Wiedza o racjonalności i efektywności polityki lekowej jest jedna i wspólna dla wszystkich. Tak samo rzecz się ma z całością wiedzy o ekonomice ochrony zdrowia.
To na razie tylko pierwszy krok, za nim pójdą następne.