O tym, że Słowacja jest najpoważniejszym kandydatem dla austriackiej inwestycji - poinformował w rozmowie z niemieckim dziennikiem "Süddeutsche Zeitung" prezes firmy Magna Steyr, Manfred Remmel. Inne rozważane przez zarząd koncernu lokalizacje dla nowej fabryki to Czechy, Węgry lub Rumunia. Polski nie ma w planach Austriaków. Zakład, którego wartość szacuje się na 400 mln euro, miałby wytwarzać ok. 150 tys. aut rocznie.
Przypomnijmy, że koncern Magna Steyr był wymieniany wśród tych firm, które mogłyby zostać inwestorem strategicznym w zakładach na Żeraniu. Ujawnione właśnie przez prezesa Remmela plany inwestycyjne spółki, oznaczają, że Austriacy - jeśli w ogóle byli zainteresowani FSO - ostatecznie porzucili ten pomysł.
Pół roku temu zarząd fabryki na Żeraniu wystosował memoranda do kilkunastu koncernów motoryzacyjnych. Zaproponowano im przejęcie zakładów. Ilu potencjalnych inwestorów odpowiedziało na ofertę, ani władze FSO, ani przedstawiciele rządu wciąż nie chcą zdradzić. Ostatnio prezes spółki Janusz Woźniak zadeklarował, że rozmowy prowadzone są z kilkoma inwestorami. Jednak jakie to firmy nie zdradził.
Według naszych informacji, na liście potencjalnych inwestorów znalazła się, oprócz Magna Steyr, także związana z Toyotą japońska firma Daihatsu. Na razie jednak nie słychać, aby interesowała się przejęciem FSO.
Rover i Chińczycy