Według doniesień prasowych i agencyjnych, plan dyrektora generalnego Giancarlo Cimoliego przewiduje podział przynoszącej straty i pogrążonej w długach Alitalii na dwie części. Przewozami lotniczymi zajmowałaby się nowa spółka AZ Fly, a inna - o nazwie AZ Service - świadczyłaby serwis maszyn, odpowiadałaby za system IT i inne usługi naziemne.
Największy sprzeciw związkowców wobec planu budzą masowe zwolnienia, które mają być jego integralnym elementem. W zeszłym tygodniu firma podała, że zatrudnia obecnie 19 tys. pracowników na pełen etat i 1,7 tys. tymczasowo. Zdaniem cytowanych przez prasę związkowców, cięcia mają dotyczyć mniej więcej jednej piątej załogi, w tym wszystkich pracowników bez stałej umowy. Przedstawiciele związków zawodowych podtrzymują, że są gotowi w każdej chwili rozpocząć strajk.
G. Cimoli stwierdził parę dni temu, że porozumienie ze związkami musi zostać osiągnięte przed połową września, bowiem Alitalia ma pieniądze na wypłaty wynagrodzeń tylko do końca miesiąca. Rozpoczęcie wdrażania programu naprawczego jest warunkiem (postawionym przez Brukselę) udzielenia firmie rządowej pożyczki w wysokości 400 mln euro. Te pieniądze pozwoliłyby Alitalii przetrwać co najmniej do marca przyszłego roku.
FT.com, Bloomberg
Drogie paliwo zaszkodzi przewoźnikom