Reklama

Pora wrócić do szkoły

Studia MBA nie wystarczą na całe życie. - Najpóźniej po 2-4 latach od zdobycia dyplomu MBA przedstawiciele top menedżmentu powinni wrócić do szkolnej ławki - przekonuje Piotr Buła, koordynator programu MBA przy Akademii Ekonomicznej w Krakowie.

Publikacja: 07.09.2004 08:27

Wśród polskich menedżerów rośnie świadomość konieczności nieprzerwanego kształcenia się, choć dzieje się to bardzo powoli. Do zdobywania dodatkowej wiedzy motywuje symboliczne otwarcie granic, do jakiego doszło wraz z wejściem Polski do UE, a także rosnąca konkurencja na rynku pracy. Dociera też do świadomości fakt, że ścieżki kariery będą wymagały coraz większych kompetencji.

Polowanie na doktorat

i certyfikaty

- MBA to nie jest zwieńczenie edukacyjnej kariery menedżera - przekonuje Grażyna Leśniak--Łebkowska, dyrektor programu Warsaw Executive MBA przy SGH. Początek lat 90. wykształcił jednak takie przekonanie. Powoli sytuacja się zmienia, a wytyczane indywidualnie ścieżki edukacji wydłużają się. - W porównaniu z początkiem lat 90. zdecydowanie wzrosło zainteresowanie studiami doktoranckimi. Niestety, na razie ambicji wystarcza jedynie na to, by je zacząć. Napisaniem pracy studia doktoranckie kończy 1 na 10 studentów. W przypadku Niemców, którzy od lat już przyjeżdżają na naszą uczelnię, by również zdobywać tytuł doktora, statystyki są odwrotne - podkreśla Piotr Buła.

Zaczyna się cenić szkolenia długofalowe, najlepiej zakończone certyfikatami rozpoznawalnymi na rynku międzynarodowym. Finansiści mają tu do wyboru ACCA (Associattion of Chartered Certified Accountants), LCCI (The London Chamber of Commerce and Industry), CFA (Chartered Finacial Analsyt) czy CIM (Chartered Institute of Management), które mogą być alternatywami dla dyplomu MBA. Szkolenia te mają również bardzo cenną w czasach globalizacji cechę - umożliwiania absolwentom porozumiewania się tym samym językiem zawodowym. - Poza tym wiele osób zdaje już sobie sprawę, że umieszczenie w CV informacji o ukończeniu kilkudziesięciu kursów niekoniecznie musi wywrzeć na pracodawcy pozytywne wrażenie. Może natomiast pokazać, że ktoś nie ma pomysłu na swoją karierę - zaznacza Ireneusz Tomczak, dyrektor zarządzający Instytutu Zarządzania.

Reklama
Reklama

W opinii Tomasza Ludwickiego, koordynatora programu MBA przy Międzynarodowym Centrum Zarządzania, widać, jak zmienia się zapotrzebowanie menedżerów na wiedzę. - Osoby, które zdążyły już uczestniczyć w wielu kursach, oczekują integracji wiedzy. Natomiast w przypadku absolwentów MBA zaczynają oni dostrzegać kierunek dalszego rozwoju.

A zdaniem Grażyny Leśniak--Łebkowskiej, tych kierunków może być mnóstwo: gruntowne poznanie branży, struktury organizacyjne, kwestie różnic pokoleniowych, kulturowych, zróżnicowań w skali globalnej, umiejętność optymalnego wykorzystania wiedzy konsultantów wewnętrznych i zewnętrznych, walka z konkurencją wewnątrz firmy. Coraz bardziej pożądane powinny też być zajęcia, oddziałujące na rozbudzanie wyobraźni oraz kreatywnego myślenia i działania. - Kształtowanie wyobraźni biznesowej jest niezwykle ważne, menedżerowie powinni bowiem być przygotowywani na rozwój w dowolnym kierunku. Widać, jak tego typu programy rozwijają się na świecie. W Polsce oferta jest jeszcze bardzo uboga - dodaje szefowa programu WE MBA przy SGH.

3 mld zł z funduszy

europejskich

Zapał do nauki mogą zwiększyć środki z Europejskiego Funduszu Społecznego, które będą też już przeznaczane na szkolenia biznesowe (m.in. MBA). W latach 2004-2006 Polska ma otrzymać z funduszy europejskich blisko 3 mld złotych na wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw na szkolenia z elementami doradztwa. Jest to niemal tyle, ile jest wart dotychczasowy polski rynek szkoleń.

Niechęć pracodawców do wydawania pieniędzy jest istotną przeszkodą w dokształcaniu się pracowników. Jak wynika z raportu "Rynek usług szkoleniowych dla przedsiębiorstw w Polsce", opracowanego przez Instytut Zarządzania na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości - rodzime przedsiębiorstwa są wyjątkowo oszczędne pod tym względem. Jeśli chodzi o udział kosztów szkoleń w kosztach pracy w naszym kraju, jest on trzy razy mniejszy niż w dawnych krajach UE i niemal połowę niższy niż w krajach, które przystąpiły do UE z Polską w tym roku.Awansuje się tak długo, aż osiągnie się poziom swojej niekompetencji - przypomina Ireneusz Tomczak z Instytutu Zarządzania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama