Bez obrotów, bez dynamicznego wybicia, bez liderów wśród dużych spółek, bez szerokiego rynku. Ale jednak WIG20 wciąż pełznie do góry. Wraz z BUX-em, który bije kolejne rekordy hossy. Tak konsekwentnego i systematycznego popytu już dawno na GPW nie było i nie wykluczam, że będziemy świadkami scenariusza negującego powszechne oczekiwania przed ofertą PKO BP. Czyli: dołek wakacyjny mamy już za sobą, teraz nastąpi spokojna fala wzrostowa, trwająca z przerwami aż do okresu sprzedaży akcji, a zapewne i w trakcie samej oferty banku rynkowe stopy zwrotu będą wyższe niż ta w publicznej ofercie.
Święto Pracy w USA ustawiło wczorajszą sesję - brak handlu i większych wymian akcjami wprowadziły marazm na nasz rynek. Nie było jednak, jak to często w takich przypadkach bywa, osuwania indeksu czy też nagłych kilkuminutowych zwrotów rynku. Po pięciogodzinnym spacerku w bok nastąpiło przebudzenie popytu - kupujący byli systematyczni i spokojnie zgarniali małe oferty podaży. Jak na okres przed ofertą PKO BP, zaskakująco silne były banki, z BRE na czele (+3,8%). To inna przesłanka za podważeniem powszechnych oczekiwań rynkowych co do rozwoju sytuacji na rynku w perspektywie kilku tygodni. Kolejną jest sierpniowy wzrost zaangażowania OFE w akcje, o 0,9 punktu procentowego, z Nationale-Nederlanden wśród liderów zakupów.
Z wakacyjnego snu budzą się niektóre mniejsze i średnie spółki. Warto zwrócić uwagę na indeks WIG, gdzie krótkoterminowy trend wzrostowy jest bardzo czytelny i silny. Do szczytów hossy i ewentualnego rozpoczęcia trendu średnioterminowego zostało już tylko około 750 punktów, czyli 3%. To sugerowałoby wzrosty również na WIG20 - największej szansy na umocnienie trendu krótkoterminowego na tym indeksie upatruję w stabilności i konsekwencji popytu, które oglądamy na ostatnich sesjach.
Zwróć uwagę na:
Prokom - najsilniejsza spółka z WIG20, trend bez głębszych korekt.