Cena w czerwcowym wezwaniu - 6,75 zł za akcję - ogłoszonym w związku z zamiarem wyprowadzenia Wafapompu z giełdy była przez pewien czas kością niezgody między Powenem a graczami giełdowymi, reprezentowanymi przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Sprawę rozwiązała dopiero deklaracja złożona w czasie WZA i potwierdzona później w oficjalnym piśmie przekazanym KPWiG, że inwestor będzie skupować papiery także po wycofaniu warszawskiego producenta pomp z parkietu i że nie wyklucza zaoferowania wyższej niż w wezwaniu ceny.

Wafapomp był notowany ostatni raz 2 września (ostatecznie zniknie z rynku publicznego dzisiaj). Na dwóch ostatnich sesjach, na których notowane były walory tej spółki, bardzo mocno wzrosły obroty, a na ostatniej także kurs (do 8 zł). Jak się okazało, papiery przedsiębiorstwa przejmował między innymi główny akcjonariusz. Przed transakcjami kontrolował 88,1% kapitału. Teraz z podmiotami powiązanymi ma już 91,11% akcji i głosów na WZA. Na ostatniej sesji inwestor dokupił około 17,5 tys. walorów. W komunikacie na ten temat przypomniał też, że jego celem jest przejęcie wszystkich papierów przedsiębiorstwa. Czy gotów jest zaoferować tyle, ile płacił podczas ostatniego dnia obecności Wafapompu na giełdzie? - Nie wykluczam oferty po 8 zł, ale i nie wykluczam po innej cenie. To sprawa otwarta. Akceptowaliśmy i dziś akceptujemy cenę 8 zł za akcję. Było to widać na giełdzie po dużych ofertach kupna, które pochodziły od nas, co wydawało się zapewne oczywiste dla wszystkich, którzy interesują się warszawską spółką - powiedział nam prezes Powenu Wiesław Kańtoch. - Niestety, jak widać, nie wszyscy akcjonariusze Wafapompu przyjęli tę propozycję. O ile wiem, niektórzy chcą dłużej pozostać udziałowcami firmy, licząc np. na dywidendę. Mnie to nie przeszkadza. Zamierzam traktować ich przyjaźnie i nie chcę nikogo zmuszać do sprzedaży akcji. Nie planuję przymusowego wykupu walorów, nawet gdyby pod względem formalnym Powen mógł go przeprowadzić (musiałby mieć 95% kapitału - przyp. red.).

Szczegóły skupu papierów po wycofaniu spółki z rynku publicznego mają być wkrótce podane do wiadomości publicznej. - Najprawdopodobniej podpiszemy w tej sprawie umowę z BDM PKO BP, który będzie pośredniczyć w operacji. Chcemy, żeby doszło do tego zaraz po wycofaniu Wafapompu z rynku publicznego - informuje prezes Kańtoch. Zapewnia, że Powen będzie elastyczny i może zmieniać oferowaną drobnym inwestorom cenę w zależności od efektów skupu.