Już od trzech tygodni europejskie i amerykańskie indeksy giełdowe pną się. Wydaje się, że kolejne dni mogą przynieść odpowiedź, czy mamy do czynienia jedynie z krótkoterminową korektą, czy też powrotem trendu wzrostowego.

Najbliższe sesje mogą okazać się kluczowe dla średnioterminowej sytuacji na S&P 500. Indeks powoli zbliża się do górnego ograniczenia średnioterminowego kanału horyzontalno-spadkowego, biegnącego w okolicach 1135 punktów. Jeśli kolejne dni przyniosą utrzymanie obecnej tendencji, to wkrótce dojdzie do jego testu. Przełamanie wymienionego poziomu przyniosłoby najprawdopodobniej zakończenie średnioterminowej korekty i powrót długoterminowego trendu wzrostowego. Warto przypomnieć, że scenariusz taki jest również możliwy z punktu widzenia Teorii Fal Elliotta. Od marca bieżącego roku na wykresie S&P 500 ukształtowała się bowiem struktura A-B-C, której ostatnia fala zakończyła się w połowie sierpnia. Tym samym możliwe jest rozpoczęcie kolejnej fali wzrostowej, której potencjalny zasięg należałoby szacować na 1250 punktów.

Indeksy środkowoeuropejskie kontynuują zwyżki. Jako pierwszy rozpoczął je BUX, przełamując w połowie sierpnia historyczne maksimum z kwietnia tego roku. Kilka sesji później w górę ruszyły również WIG i PX50. Sygnały kupna w ich przypadku pojawiły się jednak nieco później. PX50 przełamał ostatnie lokalne maksimum dopiero pod koniec ubiegłego miesiąca, a WIG wybił się z konsolidacji na początku obecnego. Zarazem oba indeksy cały czas znajdują się poniżej szczytów z kwietnia, więc trudno jednoznacznie stwierdzić, czy obecny wzrost to jedynie krótkoterminowy impuls, czy też powrót długoterminowego trendu. Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie powinna przynieść najbliższa korekta. Jeśli indeksy bez problemu na nowo podejmą wzrost, przełamując lokalne maksima, to tendencja powinna utrzymać się na rynkach środkowoeuropejskich nieco dłużej. Natomiast, w przypadku powrotu poniżej przełamanych niedawno oporów, można spodziewać się rozpoczęcia ostatniej fali średnioterminowej korekty spadkowej.