Według Bolkesteina, istnienie kilku systemów opodatkowania w Unii Europejskiej staje się dla handlowców zbyt kosztowne. - Przedsiębiorstwa mające filie w przynajmniej dwóch krajach członkowskich są dziś narażone na dużo wyższe, nawet pięciokrotnie, koszty, niż spółki działające tylko w jednym państwie - tłumaczy rzecznik komisarza Jonathan Todd.

Roczne koszty administracyjne sięgają średnio 202 tys. euro dla małych i średnich przedsiębiorstw i 1,47 mln euro dla większych. Proporcjonalnie jednak, mniejsze korporacje znacznie bardziej niż duże odczuwają ciężar tych kosztów. Aż 81,9% ankietowanych przedsiębiorców twierdzi, że są one wynikiem głównie trudności związanych z dostarczeniem dokumentacji wymaganej w poszczególnych państwach członkowskich. Przykładowo, chcąc uniknąć kłopotów z załatwianiem skomplikowanych procedur, niektóre spółki w ogóle nie starają się o zwrot pieniędzy z podatków. Komisja chce nałożenia na spółki obowiązku płacenia VAT-u tylko w kraju, w którym zostały założone. Propozycje te zamierza przedstawić w nadchodzących miesiącach.

Jutro w Hadze rozpoczyna się posiedzenie ministrów finansów UE, poświęcone przede wszystkim podatkom.