Reklama

Dzień dobry

Skoro SP jest właścicielem, to niech się do diabła jak właściciel zachowuje, a nie jak skarbnik tej czy innej grupy

Publikacja: 10.09.2004 08:26

8 września obchodziliśmy Dzień Dobrej Wiadomości. Biorąc pod uwagę wydarzenia w Rosji, Iraku i co najmniej kilkunastu innych miejscach nie przypadł w odpowiednim momencie. Media koncentrują się na relacjonowaniu konfrontacji cywilizowanego świata z terroryzmem. I trudno się dziwić, oczywiście. Nic do śmiechu. Na szczęście u nas pojawiły się też bardziej krzepiące doniesienia, np. z frontu walki z rzepieniem włoskim, a nawet - i tu żartów nie ma - wściekłym nietoperzem. Parlamentarzyści zaś, którzy są specjalistami od manewrów zaczepnych na wielu frontach równocześnie, rozpoczęli prace nad przywróceniem uprawnień kombatanckich dla zatrudnionych w UB i MO. A wczoraj ogłosili Blitzkrieg, chcąc rozprawić się z pismakami...

A jak mógłby wyglądać dzień dobrych wiadomości na naszym, finansowym, poletku. Ot, choćby tak: "Finanse publiczne wreszcie zdrowe". "Podatki mniejsze i jaśniejsze". "WIG20 błyskawicznie zmierza ku 2,5 tys. pkt". "Koniec z bezkarnością przestępców giełdowych". "Ogromna kolejka na GPW". "Polacy masowo zakładają rachunki inwestycyjne".

Takie i bardziej nawet śmiałe tytuły widzę oczyma wyobraźni. A że jestem urodzonym optymistą (naiwniakiem, jak mówią złośliwcy), wierzę, że część z nich z czasem rzeczywiście pojawi się na pierwszych stronach gazet.

Ale i tak nie jest źle. Parę dobrych wiadomości udało nam się przecież znaleźć. O wysokim tempie wzrostu PKB - oczywiście (nie tylko u nas, skoro i Greenspan jest optymistą). Albo o tym, że wkrótce będzie nowy prezes Orlenu. Czy kandydaci są dobrzy, czy nie - nie mnie oceniać, ale porządkowanie sytuacji w spółce to pozytywny proces, wbrew temu, co się tu i ówdzie mówi. Bo skoro Skarb Państwa jest właścicielem, to niech się do diabła jak właściciel zachowuje, a nie jak skarbnik tej czy innej grupy trzymającej wiadomo co.

Że coś się zmienia, świadczą i inne przykłady. Pierwszy z brzegu: Ciech. Jeśli oferta publiczna spółki ma być udana, musi się odbywać na jasnych zasadach. A firma powinna być "korporacyjnie" bez zarzutu. Niby oczywistość... niby.

Reklama
Reklama

Można rzec: szkoda, że tak rzadko, szkoda, że tak późno, ale lepiej późno niż wcale. Gdyby jeszcze ten właściciel zabrał się za inne sprawy (np. wspominane już w tym miejscu NFI, zwłaszcza te "zawłaszczone" - przy mniej lub bardziej świadomej pomocy urzędników MSP - przez paru "zręcznych" dżentelmenów)...

Były i inne dobre wiadomości. Np. o wznowieniu postępowania przez KPWiG w sprawie zgody na zakup przez Boryszew ponad 33% Impexmetalu. Nie w tym rzecz, czy Boryszew dostał zasadnie zezwolenie, czy nie - w tej sprawie nie mam zdania. Chodzi o zasadę: lepiej się przyjrzeć sprawie jeszcze raz, niż strzelić gafę. Bo przecież było ich niemało...

Jest tylko jeden problem. Nie wiem, czy istnieje odpowiednie prawo Murphy?ego. W każdym razie można by je ująć tak: często dobra wiadomość staje się z czasem złą wiadomością (szczęśliwie, na odwrót też). Przykład: komunikatowi "właśnie się ożeniłem", towarzyszy zwykle promienny uśmiech, nawet jeśli informacja skierowana jest do pięknej koleżanki z pracy. Dziesięć lat później oznajmienie "jestem żonaty" brzmi nierzadko jak gorzki wyrzut pod adresem całego świata.

Ale wróćmy do dziennikarzy... Parlamentarzyści chcieliby zakazać niektórym wstępu do Sejmu - podobno Lepper, arbiter elegantiarum, tym odzianym niezbyt schludnie. Inni żądają debaty, bo ponoć pismacy godzą w dobre imię (to nie żart) Sejmu.Ale i tu działa moje prawo Murphy?ego. Zasadniczo co cztery lata. Najpierw dobra wiadomość: blisko wybory. Potem zła: wybraliśmy tych, których wybraliśmy. I okazali się jeszcze gorsi niż poprzednicy, choć to wydawało się niemożliwe. Potem znowu dobra: wkrótce wybory. Teraz jesteśmy szczęśliwie na tym właśnie etapie. I to jest dobra informacja. Zwłaszcza że posłowie chcą zakazać kandydowania i zasiadania w Sejmie przestępcom. Jak pójdą w tym kierunku dalej, to doczekamy się parlamentu, że ho ho. "Dobrych" tytułów na finansowym poletku także wtedy nie zabraknie, bo przecież wszystkim nam się będzie lepiej żyło. I to by była naprawdę dobra wiadomość.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama