Podczas piątkowych sesji na giełdach europejskich zwracało uwagę duże zainteresowanie akcjami spółek technologicznych. Chętnie kupowano walory czołowych producentów półprzewodników - STMicroelectronics i Infineon, jak również dostawcy urządzeń do ich wytwarzania - ASML Holding. Bezpośrednim powodem była wiadomość o prawie czterokrotnym wzroście w pierwszym kwartale zysku amerykańskiego potentata tej branży National Semiconductor. Dzień wcześniej jego akcje zdrożały w Nowym Jorku aż o 12%.
Tymczasem bodźcem do inwestowania w papiery wytwórców oprogramowania dla przedsiębiorstw była zgoda sądu na ewentualne przejęcie w USA firmy PeopleSoft przez większego rywala - Oracle. W Europie wzrosły notowania SAP, któremu służy niepewność dotycząca konsolidacji w tej branży na rynku amerykańskim, a także spółek Business Objects i Sage Group.
Ponadto powodzeniem cieszyły się walory koncernu przemysłowego ABB, który otrzymał przychylną rekomendację od Lehman Brothers. Natomiast w odwrocie znalazły się notowania największej na świecie firmy cateringowej - Compass Group, gdyż agencja Moody's nie wykluczyła obniżenia jej ratingu. FT-SE 100 zyskał 0,15%, CAC-40 wzrósł o 0,7%, a DAX o 0,9%.
Na Wall Street niepokój wywołał wzrost notowań ropy naftowej. Inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji, gdyż uznali, że droższe paliwa mogą pogorszyć wyniki amerykańskich przedsiębiorstw. Tymczasem walory największego producenta aluminium - Alcoa - staniały, gdyż ze względu na malejący popyt spodziewa się on mniejszych zysków niż przewidywali eksperci.
Natomiast impulsem do kupowania papierów giganta medialnego Walt Disney była zapowiedź rezygnacji za dwa lata ze stanowiska dyrektora generalnego Michaela Eisnera, ostro krytykowanego przez inwestorów.