Spekulacje, że niebawem na rynku dojdzie do fuzji z udziałem Deutsche Banku (w Polsce jest właścicielem giełdowego banku Deutsche Bank PBC) trwają już od dobrych kilku miesięcy. Nasiliły się w maju, gdy kanclerz Gerhard Schroeder wezwał niemieckie banki prywatne do przyspieszenia procesu konsolidacji. W przeciwnym razie - zdaniem szefa niemieckiego rządu - tamtejsze instytucje finansowe mogą nie sprostać konkurencji ze strony globalnych potentatów. Na początku tego roku pojawiły się informacje, że Deutsche Bank może połączyć się z największą na świecie instytucją finansową - amerykańską Citigroup. Obie strony przyznały, że prowadziły wstępne rozmowy, ale ostatecznie zakończyły się one fiaskiem. W ostatnich miesiącach mówiło się z kolei, że Deutsche Bank ma apetyt na pojawiający się na frankfurckiej giełdzie bank pocztowy (Postbank).
Prezes banku z Frankfurtu zdecydowanie jednak zaprzeczył, jakoby kierowana przez niego instytucja wzięła w najbliższym czasie udział w fuzji. - Oczywiście, obserwujemy sektor bankowy i bierzemy pod uwagę różne scenariusze, ale na razie żadna fuzja nie wchodzi w grę. Stawiamy na wzrost organiczny - powiedział Ackermann niemieckiej gazecie. - Także nie wchodzi w rachubę przejęcie nas przez inną instytucję - dodał. Podkreślił, że taka transakcja byłaby możliwa tylko wtedy, jeśli byłaby korzystna dla akcjonariuszy, pracowników i klientów banku. - Przejęcie dużego banku z Niemiec przez zagranicznego rywala nie spełnia tych kryteriów - zaznaczył szef DB.