Na otwarciu panowały dobre nastroje. Od rana obserwowaliśmy popyt inwestorów krajowych na obligacje z całej krzywej rentowności. Nie towarzyszyły temu jednak wysokie obroty. Po południu aktywność spadła, gdyż wszyscy czekali na dane o sierpniowej inflacji. Dane okazały się nieco niższe od konsensusu (4,6% r/r wobec 4,7% r/r), lecz nie wywołało to większej reakcji rynku. Pod koniec dnia rentowność dwuletniej OK1206 wynosiła 7,71%, pięcioletniej DS0509 7,51%, a dziesięcioletniej DS1013 7,08%. Oznacza to, że dwulatka umocniła się o 1 pb., a dziesięciolatka o 4 pb. w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia.
Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem będzie przetarg DS0509 o wartości nominalnej 2,9 mld zł. Jest to dość duża oferta (największa w historii przetargów pięciolatek to 3 mld PS0608 w 2003 roku). Z drugiej strony, na rynku panują dość dobre nastroje, a wczorajsze dane również powinny sprzyjać aukcji. Sądzę, że Ministerstwo Finansów bez większych problemów uplasuje ofertę. Trzeba jednak pamiętać, że zagrożeniem dla rynku pozostaje sytuacja na Węgrzech. Jeżeli rewizja prognozy deficytu budżetowego będzie znacząca, to negatywna reakcja rynku węgierskiego może zaciążyć również na polskich papierach.