Rok 2006 to kolejny już termin sprzedaży akcji inwestorom finansowym. Aż do sierpnia trwały bowiem dyskusje nad strukturą holdingu. Ostatecznie w skład PHF wszedł, oprócz warszawskiej i pabianickiej "Polfy", również niedochodowy zakład z Tarchomina (w ubiegłym roku ponad 20 mln straty).

Resort skarbu poczeka ze sprzedażą na efekty prowadzonej w nim restrukturyzacji. Tarchomińska Polfa szuka oszczędności zwalniając pracowników i optymalizując produkcję. - W lipcu mieliśmy zysk z działalności operacyjnej - mówi Andrzej Kleszczewski, prezes spółki i prezes PHF. - Koszty odpraw i rejestracji nowych leków nie pozwolą nam jednak wyjść na plus w tym roku. Prowadzona restrukturyzacja pozwala mimo to z optymizmem patrzeć na wyniki w 2005 r. - dodaje. Jego zdaniem, dopiero rok 2006 będzie odpowiedni na korzystną sprzedaż części akcji PHF.

Podobnie uważa minister skarbu Jacek Socha. - Do 2006 roku powinny być opracowane obszary wspólne dla trzech Polf. Polityką sprzedaży i rejestracji zająć się powinien holding. Obniży to koszty i zwiększy atrakcyjność PHF na rynku giełdowym - mówił wczoraj posłom podczas wyjazdowego posiedzenia komisji Skarbu Państwa. Minister podkreślił, że pomysły wcześniejszej prywatyzacji pojedynczych Polf (sugerował to warszawski zakład) są nieuzasadnione. - Nasza koncepcja zakłada powstanie efektywnego podmiotu w horyzoncie 3 lat. Dzielenie pozostałych w rękach państwa Polf niosłoby za sobą fatalne skutki - argumentował. Plany resortu zakładają sprzedaż nie więcej niż 30% akcji PHF na giełdzie drobnym i finansowym inwestorom. Minister J. Socha nie wyklucza jednak, że poziom może ulec zmianie. - 30% jest limitem płynnym. Wszystko zależy od zapotrzebowania holdingu na kapitał - stwierdził. Kapitał zakładowy PHF to około 580 mln zł.