Ostatnie sesje przyniosły kontynuację wzrostów na światowych rynkach. Zwyżkowały zarówno amerykańskie, jak i europejskie indeksy giełdowe. I jedne, i drugie znajdują się obecnie poniżej ważnych oporów, których test powinien określić tendencję na kolejne tygodnie.

S&P 500 cały czas kontynuuje wzrosty. Indeks zwyżkował ostatnio w okolicę górnego ograniczenia średnioterminowego kanału horyzontalno-spadkowego, który tworzy silny opór na poziomie 1135 punktów. Jego przełamanie prawdopodobnie przyniosłoby zakończenie korekty i powrót długoterminowego trendu wzrostowego. Do tej pory jednak indeks cały czas znajduje się poniżej oporu, a rynek staje się coraz silniej wykupiony. Choć na razie nie pojawiły się sygnały zakończenia wzrostów, to jednak można przypuszczać, że przed ostatecznym testem poziomu 1135 punktów czeka nas jeszcze niewielka korekta. Jej rozpoczęcia można spodziewać się w przypadku zejścia indeksu poniżej 1123 punktów, a minimalny zasięg spadków można określić na 1115 punktów. Jeśli natomiast okazałoby się, że indeks już teraz zdoła przełamać górne ograniczenie kanału, to stosunkowo szybko powinien nastąpić ruch powrotny, który pozwoli kupić akcje na bezpiecznym poziomie.

Podczas ostatnich sesji na rynkach środkowoeuropejskich dokonał się pewien rozłam. Wzrosty rozpoczęte w połowie sierpnia nadal kontynuowały WIG i PX50. BUX natomiast w zeszłym tygodniu rozpoczął korektę. Próba jej zakończenia na początku bieżącego tygodnia nie powiodła się. Jeśli na węgierski rynek mają jeszcze powrócić wzrosty, to BUX nie powinien zniżkować poniżej niedawno przełamanego maksimum z kwietnia tego roku. Ciekawie przedstawia się również sytuacja na dwóch pozostałych rynkach środkowoeuropejskich. Zarówno WIG, jak i PX50 zwyżkowały w okolicę szczytów z początku roku. Ich zdecydowane przełamanie świadczyłoby o kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Na razie jednak żaden z indeksów tego nie dokonał, a oba rynki są już na tyle silnie wykupione, że zamiast sygnału kupna, nie można wykluczyć rozpoczęcia korekty.