Z zarządzania funduszem hedgingowym Quantum, dysponującym 8,3 mld USD, zrezygnował Jacob Goldfield, bo postanowił założyć własny interes w tej branży. Robert Soros ma 41 lat i jest zastępcą szefa nowojorskiej firmy Soros Fund Management, gdzie pomaga przy ustalaniu strategii inwestycyjnej.
Quantum w ciągu ośmiu miesięcy tego roku dał 0,2% zwrotu, odstając tym wynikiem wyraźnie od średniej dla innych funduszy makro, wynoszącej w tym okresie 1%. Fundusze makro to takie, które grają na całym świecie inwestując w akcje, obligacje, waluty i surowce.
Goldfield jest już co najmniej piątym wysokim funkcjonariuszem, który od 2000 r. opuszcza imperium George?a Sorosa. Wcześniej odeszli m.in. strateg inwestycyjny Stanley Druckenmiller i dwaj prezesi Duncan Hennes i William Stack.
Niektórych z nich zastępował właśnie Robert Soros. W kwietniu ub.r. objął stanowisko szefa inwestycji w akcje po odejściu Roberta Bishopa, a w 2000 r. przez jakiś czas był prezesem firmy po rezygnacji Hennesa. Jest najstarszym z pięciorga dzieci George?a Sorosa, który ma 74 lata i od pewnego czasu nie zajmuje się już codziennym zarządzaniem funduszami. Poświęcił się działalności charytatywnej, pisze książki, a od roku walczy o uniemożliwienie ponownego wyboru George?a W. Busha. Wpłacił już 12,6 mln USD na konto MoveOn.org i innych grup, które chcą porażki prezydenta.
Robert Soros ukończył w 1986 r. wydział literatury angielskiej na nowojorskim uniwersytecie i po studiach rozpoczął pracę u taty w Soros Fund Management. Później odszedł i próbował różnych zajęć. Przez jakiś czas był na kontrakcie w niemieckim banku Schroder Munchmayer Hengst & Co. W 1994 r. wrócił, a dwa lata później pomagał założyć Quantum Industrial Holdings.