Fundusze typu umbrella miały być receptą na opodatkowanie funduszy inwestycyjnych, które zakazuje kompensaty zysków i strat. W rezultacie posiadacz jednostek płacił podatek od zysków uzyskanych w jednym rodzaju funduszy, ale nie mógł ich pomniejszać o ewentualne straty z innych. W przypadku tzw. umbrella fund można przenosić pieniądze pomiędzy różnymi rodzajami funduszy lub inwestować w kilka ich rodzajów i nadal mieć środki w tym samym podmiocie. W rezultacie następowałaby kompensacja zysków i strat. Przedstawiciele TFI uznali, że skoro tak to wygląda z prawnego punktu widzenia, będzie podobnie także pod względem podatkowym.

Tymczasem resort finansów przygotował interpretację, z której wynikało, że przeniesienie środków miedzy subfunduszami w ramach podmiotu typu "umbrella" ma taki sam skutek, jak zmiana między zwykłymi podmiotami. Czyli za każdym razem trzeba płacić podatek.

Ta interpretacja nie spodobała się posłom. Jak pisaliśmy wcześniej, Bogusław Lewandowski z SdPl przygotował w tej sprawie interpelację. Także przedstawiciele resortu finansów nie byli zadowoleni z opinii urzędników MF. Igor Chalupec, wiceminister finansów, zapowiedział w rozmowie z PARKIETEM, że będzie dążył do zmiany interpretacji lub przepisów na korzyść podatnika. Teraz w resorcie pojawił się kolejny zwolennik zmiany stanowiska resortu.

- Uważam, że w sprawie "umbrella funds" powinniśmy przyjąć interpretację korzystną dla podatników - powiedział Jarosław Neneman. - I tym tematem się zajmę.

Jest więc szansa, że gdy powstanie już pierwszy fundusz tego typu, pozwoli on klientom na kompensatę zysków i strat. Wniosek w sprawie utworzenia "umbrella fund" złożył już Skarbiec.