Koncern Shanghai Automotive jest największym chińskim producentem samochodów. To właśnie on - według naszych informacji - może zostać długo wyczekiwanym inwestorem w zakładach na Żeraniu. Chińska delegacja, która przyjechała do Warszawy w czwartek, ma dokonać rekonesansu w FSO i rozpocząć negocjacje ze stroną polską.
- Nie uczestniczę w tych rozmowach, więc nic nie mogę powiedzieć na ich temat - stwierdził przewodniczący rady nadzorczej FSO Wojciech Janczyk. W biurze zarządu FSO odesłano nas do ministerstwa gospodarki.
Według naszych informacji, partnerem SAIC w stołecznej inwestycji miałby być MG Rover. Obie firmy ściśle zresztą współpracują. Niespełna miesiąc temu Chińczycy zapowiedzieli nawet zamiar przejęcia brytyjskiego koncernu. W tym samym czasie Rover potwierdził zainteresowanie wejściem do FSO.
Ewentualną alternatywą dla chińsko-brytyjskiego inwestora mogliby być Ukraińcy z zakładów AwtoZAZ, które kooperują z FSO. - Jesteśmy zainteresowani jak najlepszą kondycją polskiej firmy - powiedział PARKIETOWI Jewgienij Kosacziow, rzecznik prasowy AwtoZAZ. Uchylił się jednak od odpowiedzi na pytanie o ewentualną inwestycję na Żeraniu.