- Akcje spółek budowlanych nadal będą rosły. Mamy okres dobrej koniunktury na świecie i firmy z tej branży wykorzystują to - powiedział agencji Bloomberga Bruno Catoire z paryskiej firmy Cholet-Dupont Gestion, która zarządza 1,5 mld USD i ma w portfelu papiery między innymi firmy Vinci, największego na świecie przedsiębiorstwa budowlanego.
Indeks Stoxx 600 Construction & Materials wzrósł od czerwca o 3,9%, podczas gdy wskaźnik całego rynku zyskał w tym okresie 0,1%. Wynik indeksu budowlanego ustępuje jedynie energetycznemu i surowcowemu spośród 18 branżowych wskaźników dla spółek europejskich. Indeks ten wyprzedza ogólny wskaźnik od III kw. 2003 r., co jest jego najdłuższym okresem przewagi.
Optymizm co do wzrostu światowej gospodarki będzie zwiększał popyt na budynki biurowe i infrastrukturę, w tym na budowę dróg i mostów, co przysporzy przychodów spółkom z tej branży. - W najbliższych latach firmy te będą miały olbrzymie wpływy gotówkowe. Perspektywy są dla nich bardzo dobre - uważa Mark Lyttleton z londyńskiej firmy Merrill Lynch Investment Managers.
Budowlanka później korzysta z koniunktury
Tempo wzrostu w Stanach Zjednoczonych i w Japonii ma wynieść w tym roku 4,5%, a w strefie euro 2% - według najnowszych prognoz MFW. Firmy budowlane zazwyczaj korzystają z poprawy koniunktury gospodarczej później niż inne branże, gdyż przedsiębiorstwa i rządy czekają z inwestycjami na wyraźne potwierdzenie trendu wzrostowego. Najnowsze raporty finansowe takich spółek, jak Vinci wskazują, że ogólny wzrost gospodarczy zwiększa ich zyski. Spółka, która obecnie wykonuje m.in. renowację Luwru, zapowiedziała w tym miesiącu, że jej tegoroczny zysk może "wykazać dalszą, znaczącą poprawę", gdyż systematycznie zwiększają się zamówienia. W pierwszym półroczu ich łączna wartość osiągnęła rekordowy poziom 13,8 mld euro. Zysk spółki wzrósł prawie o jedną trzecią, a kurs akcji zwyżkował od czerwca o 9,5%.