Sposób na zarobienie pieniędzy jest prosty. Wystarczy założyć działalność gospodarczą i zacząć sprzedawać towary na podstawie umów zawieranych na odległość. To umowy zawierane z konsumentem*) bez jednoczesnej obecności obu stron przy wykorzystaniu np. poczty elektronicznej, telefonu, faksu czy listu. Żeby nie narazić się na stratę towaru i dodatkowe koszty, trzeba jednak przekonać kogoś do złożenia zamówienia (zgodnie z art. 15 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów spełnienie świadczenia niezamówionego stanowi ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań). A jak to przekonywająco zrobić? Wystarczy zapewnić, że mamy bardzo atrakcyjny produkt w promocyjnej ofercie, a jak się nie spodoba, to będzie go można zwrócić.
Nasz Czytelnik nie chciał Atlasu Polski za "jedyne 210 zł", który w marcu tego roku oferowało mu Wydawnictwo Kartograficzne "Mapy Ścienne" Beata Piętka z Katowic. Jednak po namowach zgodził się go przyjąć i obejrzeć. Twierdzi, że zaufał przedstawicielowi firmy, który kilka razy podkreślił, że bez żadnych problemów będzie mógł książkę zwrócić. Atlas Polski okazał się nieporęczny i nie zrobił na Czytelniku dużego wrażenia. Szybko odesłał więc przesyłkę razem z niepodpisanym oryginałem faktury VAT, na co ma dowód nadania. Okazało się jednak, że katowickie wydawnictwo nie odebrało paczki i z powrotem wróciła ona do nadawcy. Czytelnik też jej nie odebrał (Atlas Polski trafił więc do magazynów Poczty Polskiej). Zadzwonił do oferenta, prosząc o wyjaśnienia. Firma nie chciała uznać zwrotu towaru. Czytelnik twierdzi, że wydawnictwo odmówiło przyjęcia paczki, ponieważ powołało się na to, że nie zostało przez niego wcześniej poinformowane o odstąpieniu od umowy. Był zaskoczony.
Zgodnie z art. 7 ustęp 1 wspomnianej już Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów "konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie 10 dni od dnia wydania towaru". Pewnie zdecydowana większość czytelników o tym nie wie, a jak stare powiedzenie mówi: "nieznajomość prawa szkodzi". Warto więc zapamiętać, że kupując coś np. na telefon, w przypadku rezygnacji, trzeba najpierw na piśmie odstąpić od umowy. Potem dopiero można zwrócić nienaruszony towar nie później niż w terminie 14 dni. Zgodnie z prawem przedsiębiorca najpóźniej w chwili złożenia propozycji sprzedaży musi jednak poinformować konsumenta nie tylko o cenie i właściwościach świadczenia. Art. 9 ustęp 1 pkt 6 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów zobowiązuje go także do poinformowania o "prawie odstąpienia od umowy w terminie 10 dni". A w tym przypadku klient takiej informacji nie otrzymał.
Nasz Czytelnik dostał właśnie pismo z katowickiego sądu. Ten na podstawie kserokopii faktury VAT oraz dwóch wezwań do zapłaty, które wysłało wydawnictwo, w postępowaniu upominawczym nakazał mu zapłatę za Atlas Polski ceny powiększonej o karne odsetki i zwrot kosztów postępowania (15 zł). Czytelnik twierdzi, że odwoła się od tej decyzji, ale zainteresował sprawą media, ponieważ chce przestrzec innych. Czy wygra sprawę? Zobaczymy. To może zależeć m.in. od tego, czy przekona sąd, że nie został przez firmę poinformowany o prawie odstąpienia od umowy, a jedynie o możliwości zwrotu towaru, co nie jest tożsame.
Wydawnictwo Kartograficzne "Mapy Ścienne" Beata Piętka z Katowic proszone było przez PARKIET o komentarz do całej sprawy. Niestety, przez tydzień nikt z firmy nie chciał przedstawić jej wersji wydarzeń. n