Jak zapowiedziały władze IPE, począwszy od 1 listopada tego roku, w godzinach od 10.00 do 14.00 czasu londyńskiego, zamiast jak dotychczas - składać zlecenia z "parkietu", brokerzy będą musieli dokonywać transakcji tylko za pośrednictwem platformy elektronicznej. Jak dotąd, przepis taki obowiązywał tylko w czasie tzw. morning i eve-
ning trading (2.00-10.00 oraz 19.30-22.00). Pomiędzy 14.00 a 19.30 i 22.00 a 2.00 oba systemy będą funkcjonować równolegle. Wspomniane zmiany dotyczą na razie tylko kontraktów na ropę Brent. Handel opcjami na ten surowiec oraz wszystkimi innymi instrumentami będzie się odbywał na dotychczasowych zasadach. Przedstawiciel International Petroleum Exchange odmówił nam odpowiedzi na pytanie, czy reforma obejmie wkrótce również handel innymi instrumentami notowanymi na giełdzie. IPE to razem z London Metal Exchange jedyne londyńskie rynki, gdzie wciąż stosuje się tradycyjny sposób zawierania transakcji.
- Wprowadzenie modyfikacji jest odpowiedzią na zapotrzebowanie ze strony coraz większej liczby traderów z całego świata - powiedział Sir Bob Reid, prezes IPE. - Uważam, że wpłyną one pozytywnie na liczbę uczestników rynku oraz usprawnią jego funkcjonowanie - dodał.
Na początku przyszłego roku giełda planuje podpisać umowy z czterema lub pięcioma dodatkowymi firmami, które będą pełnić obowiązki market makerów. Jak wyjawiły władze IPE, oferty złożyło już kilka dużych biur maklerskich z City. Zapowiedziom zmian w funkcjonowaniu rynku towarzyszą rekordowe obroty: w ubiegły wtorek osiągnęły one roczne maksimum - 181 tys. lotów. Zwiększenie zastosowania elektronicznej platformy krytykuje część dealerów przyzwyczajonych do dokonywania transakcji w systemie face-to-face.