Zeszłotygodniowa niezbyt bolesna korekta zredukowała wartości indeksów na GPW o ok. 2%. Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że udany debiut rzeszowskiego Compu poprawił nastroje inwestorów i polska giełda wypadła nieźle na tle rynków rozwiniętych, będących pod presją coraz wyższych cen ropy naftowej. Akcje Compu mogą okazać się bardzo ciekawą inwestycją w segmencie IT (40% sprzedaży to najbardziej dochodowy segment - oprogramowanie) na tle coraz bledszych dawnych liderów - Prokomu i Softbanku.

W połowie października mamy głosowanie nad wotum zaufania dla rządu; planowane było też rozpoczęcie oferty PKO BP. Wystąpienie tych zdarzeń jednocześnie przybliżało szanse na powrót do trendu wzrostowego na giełdzie już w pierwszym tygodniu października. Niestety, "prezent" (nie pierwszy i nie ostatni), który zafundowali nam posłowie (usunięcie transzy inwestorów zagranicznych) może skutkować opóźnieniem przeprowadzenia oferty PKO BP o co najmniej 2 tygodnie (aby nie dawać argumentu posłom podczas głosowania nad wotum w sytuacji, kiedy z oczywistych powodów transza zagraniczna będzie zachowana). Przy takim rozwoju zdarzeń o wzroście w październiku możemy raczej zapomnieć, co może mieć jeszcze inne implikacje. Poza PKO BP, do końca roku oferty na rynku pierwotnym powinny osiągnąć wartość ok. 2,5 mld zł (nie li-

cząc zagranicznych emitentów - MOL-a i BorsodChem-u). W związku z tym część z nich planowana na październik (TVN - 500 mln zł, AmRest - 160 mln zł) może być przesunięta na ostatnie dwa miesiące roku. W takim tłoku nowych ofert jedynie zagranica jest w stanie zapewnić trwały wzrost na rynku wtórnym i miejmy nadzieję, że i tym razem nas nie zawiedzie.

Zwróć uwagę:

Duda - spółka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Rynek unijny oraz ostatni zakup spółek z ekspozycją na marże w detalu to główne czynniki wzrostu wartości spółki.