Kilka pozytywnych czynników spowodowało, że wczorajsze sesje na światowych giełdach przebiegły pod znakiem wzrostu kursów. Dwa dotyczyły gospodarki. Departament Handlu podał w środę ostateczne, zrewidowane dane dotyczące wzrostu amerykańskiego PKB. Okazało się, że zwiększył się on o 3,3%, czyli nie tylko więcej o 2,8%, o których informowano wstępnie ale również od 3% spodziewanych przez analityków. Druga dobra wiadomość nadeszła z Energy Information Administration. Instytucja poinformowała, że zapasy ropy wzrosły, po raz pierwszy od ośmiu tygodni. To spowodowało wczoraj przecenę ropy, a to dobra informacja dla większości giełdowych spółek.

Wczoraj zdecydowanie na plus wyróżniała się za Atlantykiem branża high-tech. Popyt na papiery spółek specjalizujących się w nowoczesnych technologiach wywołała informacja o przejęciu przez firmę Cendant, właściciela nieruchomości i jednocześnie biuro podróży, spółki Orbitz notowanej na Nasdaq. Akcje Orbitz, czołowego internetowego biura podróży w Stanach Zjednoczonych, skoczyły już na początku sesji aż o 30%, a w ślad za nim podążyli konkurenci. Do godz. 18.00 naszego czasu wskaźnik Nasdaq Composite zyskał 0,94% podczas gdy Dow Jones spadł w tym samym okresie tylko o 0,02%.

W Europie inwestorzy skupili uwagę przede wszystkim na spółkach prowadzących działalność w skali globalnej. Skłoniły ich do tego optymistyczne informacje na temat wzrostu amerykańskiej gospodarki. Dlatego najbardziej drożały papiery takich potentatów, jak fińska Nokia (generuje 15% sprzedaży w Stanach Zjednoczonych), szwedzki Ericsson (20%) czy niemiecki BASF (21%). Wzrosło aż 15 indeksów branżowych spośród 18 sektorów tworzących szeroki europejski indeks Dow Jones Stoxx 600. Wśród "przegranych" były przede wszystkim firmy naftowe, takie jak Total czy BP, którym zaszkodził spadek cen ropy. Francuskiemu Totalowi dodatkowo nie sprzyjała wiadomość, że jego akcje zamierza sprzedać koncern energetyczny EdF.