Opublikowane wczoraj przez resort finansów założenia dotyczące tempa narastania długu publicznego w Polsce są bardziej optymistyczne niż w poprzedniej strategii, sprzed roku. Jednak rząd nadal spodziewa się, że tzw. drugi próg ostrożnościowy (55% PKB) zostanie przekroczony w przyszłym roku. Oznacza to, że projekt budżetu na 2007 r. powinien zakładać obniżenie relacji długu do PKB.
Pod koniec czerwca dług publiczny Polski wynosił 438,8 mld zł i był o ponad 30 mld zł (7,4%) większy niż pod koniec 2003 r. Rząd zwraca uwagę na konieczność finansowania potrzeb pożyczkowych emisją papierów dłużnych, ze względu na "ograniczone" wpływy z prywatyzacji. Zwiększona podaż bonów i obligacji pociąga za sobą wzrost rentowności. "Wzrasta również ryzyko pojawienia się bariery popytu na krajowym rynku finansowym" - ostrzegają autorzy strategii.
Ze strategii wynika, że gospodarka będzie się w przyszłym roku rozwijać w tempie 5%, w 2006 r. zwolni do 4,8%, a w 2007 r. ponownie przyspieszy do 5,6%. Dokument zakłada ponadto spadek inflacji w Polsce ze średniego poziomu 3,4% w tym roku do 3% w przyszłym i 2,7% w 2006 r.
Rząd spodziewa się umocnienia złotego wobec euro, ale za to osłabienia wobec dolara. Dolar na koniec tego roku będzie wart 3,65 zł, a na koniec 2005 r. 3,72 zł. Kurs euro wzrośnie natomiast do 4,39 zł w 2005 r., z 4,45 zł na koniec tego roku.
Rada Ministrów zapowiada, że będzie w większym stopniu wykorzystywać instrumenty pochodne do zarządzania długiem publicznym. Ze strategii wynika, że mają być stosowane "regularnie". Rząd chce też zwiększyć płynność obsługi budżetu. Ma to nastąpić przez wprowadzenie jednolitego rachunku budżetowego oraz lokowanie państwowych pieniędzy w bankach komercyjnych.