Dziś o północy upłynął termin spłaty przez FSO odsetek od zaciągniętego kredytu. Firma nie ma jednak pieniędzy na to, by zwrócić 20 mln zł.
Banki mówią "nie"
Wyjściem z sytuacji byłaby prolongata spłaty, jednak na to nie zgodziły się dwa spośród sześciu banków tworzących konsorcjum: Pekao i Kredyt Bank. W tej sytuacji także pozostałe (m.in. BPH, Citibank Handlowy i Millennium), choć pierwotnie były skłonne przychylić się do próśb FSO, postawią procenty od pożyczki w stan wymagalności. Kiedy do drzwi zakładów na Żeraniu zapuka komornik?
Przedstawiciele spółki uspokajają: Bankructwa z pewnością nie będzie - mówi Janusz Woźniak, prezes FSO. - Banki mogą wykonać jakiekolwiek ruchy dopiero po pięciu dniach od upłynięcia terminu spłaty - dodaje Krystyna Danilczyk, rzecznik FSO. - W tym czasie może stać się jeszcze bardzo dużo.
Jedynym z wyjść byłaby pomoc publiczna od Agencji Rozwoju Przemysłu. FSO miało z ARP dostać 52 mln zł na spłatę odsetek. Pieniędzy jednak na razie nie otrzymało, ponieważ Komisja Europejska wciąż analizuje plan restrukturyzacji firmy.