Ceny konsumpcyjne zwiększyły się w minionym miesiącu o 2,2% w stosunku rocznym. W sierpniu inflacja wyniosła 2,3%. Mniejsza inflacja jest skutkiem stagnacji w wydatkach konsumpcyjnych. Producenci w takich warunkach nie mogą przenosić na klientów wyższych cen ropy naftowej, bo i tak coraz trudniej jest cokolwiek sprzedać. Świadczą o tym najnowsze decyzje Volkswagenia i Ikei o obniżkach cen. Największy w Europie producent samochodów wprowadził nowy pakiet promocyjny dla golfa o wartości 975 euro, a największa na świecie sieć sklepów meblowych zetnie ceny w Niemczech średnio o 6%.
Rekordowa cena diesla
Przy największym od pięciu lat bezrobociu konsumenci liczą każde euro. Ceny ropy naftowej wzrosły w tym roku o 52%, co sprawia, że kupującym mniej pieniędzy zostaje na inne wydatki. Wczoraj cena litra diesla w Niemczech ustanowiła rekord - 1,02 euro. W rezultacie wydatki konsumpcyjne w strefie euro wzrosły w II kw. o 0,3%, dwa razy wolniej niż w pierwszych trzech miesiącach br. W poszczególnych krajach dwunastki kształtuje się to różnie. O ile we Francji i w Hiszpanii konsumenci przyczyniają się jeszcze do wzrostu gospodarczego, o tyle w Niemczech i we Włoszech już nie. Te cztery kraje stanowią prawie cztery piąte gospodarki strefy euro.
Droga ropa grozi spowolnieniem rozwoju gospodarczego na całym świecie, co pogarsza perspektywy eksportu. Dlatego w Niemczech wskaźnik zaufania przedsiębiorców spadł we wrześniu. Podobnie we Włoszech. Natomiast we Francji rosnący eksport i ceny domów poprawiły nastroje zarówno konsumentów, jak i biznesu. Nie przełożyło się to jednak na tworzenie nowych miejsc pracy i stopa bezrobocia niespodziewanie wzrosła w sierpniu do 9,9%. Francuski urząd statystyczny podał wczoraj ostateczne dane dotyczące tempa rozwoju gospodarki II kw. Produkt krajowy brutto wzrósł w tym okresie o 0,7% (w ujęciu rocznym), a więc wolniej, niż podawano w pierwszych szacunkach.
EBC nie obniży stóp