Podczas czwartkowych sesji na parkietach europejskich doszło do sporych wahań notowań. Początkowo przeważała tendencja zwyżkowa dzięki danym, które wykazały wzrost zaufania przedsiębiorców i konsumentów do gospodarki francuskiej. Najchętniej inwestowano w akcje firm motoryzacyjnych, zwłaszcza Renault, oraz spółek high-tech takich jak Nokia.
Po pewnym czasie zwyżka notowań została odwrócona pod wpływem wiadomości o stagnacji w sierpniu wydatków konsumpcyjnych w USA oraz zwiększeniu w zeszłym tygodniu liczby nowych bezrobotnych. Chociaż główną przyczyną tego wzrostu była seria huraganów na południu kraju, inwestorów najwyraźniej zaniepokoiła perspektywa zmniejszonego popytu konsumpcyjnego. W zmienionej atmosferze zaczęto pozbywać się akcji producentów samochodów, szczególnie BMW i Volkswagena, oraz firm spożywczych takich jak Unilever.
Natomiast powodzeniem cieszyły się papiery spółek telekomunikacyjnych MM02 i Vodafone Group. Pierwsza z nich podniosła bowiem po raz drugi w ciągu trzech miesięcy prognozę sprzedaży na bieżący rok finansowy, a ponadto J.P. Morgan pozytywnie ocenił akcje europejskich firm tej branży. FT-SE 100 spadł o 0,38%, CAC-40 stracił 1,14%, a DAX 0,7%.
Na Wall Street niepokój wywołała zapowiedź wycofania ze sprzedaży przez potentata farmaceutycznego Merck leku przeciwbólowego vioxx. W 2003 r. przysporzył on firmie wpływów w kwocie 2,5 mld USD, ale ujawniono groźne uboczne efekty jego działania. Akcje firmy staniały aż o 27%, natomiast zdrożały walory jego rywala - spółki Pfizer.
Notowania trzech firm obniżyły się wczoraj pod wpływem informacji o prowadzonych w nich dochodzeniach przez Departament Sprawiedliwości oraz Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Były to: producent części samochodowych Delphi, gigant ubezpieczeniowy AIG i największy w USA bank hipoteczny - Fannie Mae.