- O tym, jak przebiega wykorzystanie funduszy unijnych, można będzie powiedzieć najwcześniej w połowie przyszłego roku. Już teraz jednak wiadomo, że w niektórych programach liczba wniosków przekracza dostępne środki - mówi wiceminister gospodarki Krystyna Gurbiel. Więcej wniosków niż pieniędzy napłynęło w ramach zintegrowanego programu rozwoju regionalnego.
Według ministerstwa gospodarki, gminy nie powinny mieć problemów ze współfinansowaniem inwestycji. Dotychczas nie zdarzył się wypadek utraty unijnych pieniędzy z powodu, niezorganizowania przez samorządy wkładu własnego. Trudności mogą pojawić się jednak w pojedynczych przypadkach i na przykład wynikać ze zmiany przepisów w trakcie realizacji projektu. Pojawiają się także sygnały, że niektóre gminy w województwie warmińsko-mazurskim mają problemy ze zgromadzeniem niezbędnych środków własnych. Kiedy jednak grozi utrata unijnych pieniędzy na dany projekt, gmina może zwrócić się z wnioskiem o wsparcie do rządu. Dodatkowe pieniądze dostępne są z rezerwy celowej. Poza tym gminy mogą także pozyskać niezbędne środki na wkład własny dzięki pożyczkom z Banku Gospodarstwa Krajowego.