Reklama

Nie tylko zwyżki

Informacje o kolejnych rekordach indeksu WIG mogą u części inwestorów wywoływać konsternację. Kursy mniej więcej jednej trzeciej firm są bowiem niższe niż pięć miesięcy temu, gdy WIG ustanawiał wiosenne minimum. Niektóre spółki osiągają najniższe ceny od pojawienia się na giełdzie albo pozostają w pobliżu tegorocznych dołków.

Publikacja: 06.10.2004 07:07

Na wczorajszej sesji najmniej w historii kosztowały Betacom, Hoop i Redan. Blisko dołków z tego roku pozostawały Artman, ATM Grupa, Tras Tychy, SM-Media, Impel, Plast-Box, Mieszko, Ster-Projekt. Inwestorzy niechętnie patrzą też na niektóre przedsiębiorstwa o ugruntowanej pozycji na giełdzie, takie jak Prokom i Dębica. Tak słabe notowania w okresie, gdy na parkiecie panują dobre nastroje, budzą uzasadnione obawy, że w przypadku pogorszenia koniunktury akcjonariusze tej grupy papierów będą nadal tracić. Na rynku może pojawić się dodatkowa podaż.

Debiutanci rozczarowują

W grupie spółek rozczarowujących w ostatnim czasie notowaniami najwięcej jest tegorocznych debiutantów oraz firm "po przejściach". Łączy je utrata zaufania inwestorów. Jak się okazuje, czasami nawet kilkudziesięcioprocentowa przecena walorów nie jest w stanie zachęcić do ich kupna. Wystarczy spojrzeć na wykresy Impela, Ster-Projektu, Betacomu, Hoopa czy Trasu. To skłania do ostrożności przy podejmowaniu decyzji o tzw. podkupywaniu dołka. Utrata połowy wartości przez akcje Ster-Projektu od kwietnia do czerwca mogła się wydawać dobrą okazją ku temu. Teraz te papiery są jeszcze o ponad jedną czwartą tańsze.

Słabe zachowanie debiutantów giełdowych w pierwszych miesiącach od pojawienia się na parkiecie nie jest zaskoczeniem. Tak samo było w przeszłości. Ponad 60% nowych spółek po trzech, sześciu i dwunastu miesiącach miało niższą cenę niż podczas pierwszych notowań. Po miesiącu i trzech miesiącach w około jednej piątej przypadków strata nie przekraczała 10%. Jednakże po pół roku już ponad jedna czwarta firm miała kurs o ponad 40% niższy od tego z dnia debiutu. W rok od niego aż 29,5% spółek traciło więcej niż 40%, w porównaniu z ceną z pierwszego notowania, a dodatkowe 11,5% zniżkuje o 30-40%. Na pocieszenie trzeba zauważyć, że z czasem rośnie też odsetek przedsiębiorstw, powiększających początkową cenę giełdową.

Szybki spadek cen niektórych akcji związany jest z ich wyprzedażą przez inwestorów instytucjonalnych. Rzadko podejmują oni tak zdecydowane kroki, w przypadku gdy firma dobrze rokuje na przyszłość. Opuszczanie akcjonariatu przez duże podmioty jest więc często wyraźnym sygnałem, że dzieje się coś niedobrego. W takim wypadku trudno o zainteresowanie takimi walorami innych instytucji. A to one najczęściej generują stabilny popyt na dane akcje.

Reklama
Reklama

Polaryzacja postępuje

W ostatnich miesiącach inwestorzy borykają się z nieobecnym mniej więcej do I kwartału tego roku zjawiskiem polaryzacji rynku. Wzrost indeksów jest zasługą coraz mniejszej grupy firm i tym samym coraz mniejsza liczba inwestorów może pochwalić się zyskami. Wszystko zależy od trafnego doboru spółek.

Dobrze tę sytuację opisuje wskaźnik A/D Line, stanowiący różnicę na danej sesji między liczbą spółek zwyżkujących i idących w dół. Pomimo ostatniej poprawy koniunktury nie zdołał on oddalić się od sierpniowego dołka. Taka sytuacja świadczy o słabości tendencji rosnącej na giełdzie i przestrzega przed jej nietrwałością. Może być interpretowana jako efekt braku wystarczających zasobów gotówki, by wywołać wzrost na całym parkiecie.

Z podobnym problemem borykają się amerykańscy inwestorzy. Nawet wśród największych przedsiębiorstw, znajdujących się w składzie indeksu DJIA, można znaleźć takie, które w ostatnich tygodniach wciąż rozczarowują, choć kondycja całego rynku wyraźnie się poprawiła. Chodzi tu między innymi o finansowego giganta Citigroup, Mercka, reprezentującego sektor farmaceutyczny, Wal-Mart prowadzącego sieci sprzedaży detalicznej, Intelu z branży technologicznej czy ubezpieczyciela AIG.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama