Marek Kossowski, prezes PGNiG, mówił nam wczoraj, że korekta programu rządowego w sprawie sektora gazowego jest niezwykle ważna dla firmy. - Pierwsze wnioski w tej sprawie złożyliśmy rok temu - twierdzi prezes. W programie najważniejsze są trzy korekty. Pierwsza - dotycząca prywatyzacji spółki. Druga - określająca przyszłość działalności poszukiwawczo-wydobywczej, prowadzonej przez PGNiG. Trzecia - mówiąca o zasadach, na jakich ma zostać przeniesiony majątek przesyłowy do PGNiG Przesył, spółki, która ma docelowo przejść z PGNiG pod kontrolę MSP.
PGNiG w pierwszej połowie przyszłego roku będzie mogło podwyższyć kapitał akcyjny. Emisja może sięgnąć nawet 1,5 mld zł. Jeszcze w tym lub na początku przyszłego tygodnia zostanie wybrany doradca prywatyzacyjny firmy. Wczoraj Jacek Socha, minister skarbu państwa, powiedział, że w ciągu sześciu miesięcy od podwyższenia kapitału, decyzje o sprzedaży państwowych akcji podejmie resort skarbu. J. Socha dodał, że MSP chce utrzymać 51-proc. próg w kapitale firmy.
Co PGNiG zrobi z 1,5 mld zł? - Będziemy prowadzić restrukturyzację finansową, zainwestujemy w zwiększenie krajowego wydobycia gazu, który jest znacznie tańszy niż importowany, zwiększymy moce magazynowe, zmodernizujemy system przesyłowy i połączymy go z systemem Europy Zachodniej - wylicza M. Kossowski.
Ważne dla przyszłości spółki zapisy w programie dotyczą również działalności poszukiwawczo-wydobywczej. Ma ona do 2006 r. zostać wyodrębniona w oddzielnej spółce. Ważne jest jednak to, że rząd dopuścił możliwość przeprowadzenia tego procesu już po upublicznieniu.
Rząd przyjął wczoraj również zapis dotyczący przeniesienia majątku PGNiG Przesył. Obecnie jest to spółka z niespełna 40 mln zł kapitału. Docelowo ma przejąć majątek przesyłowy PGNiG, wart według ksiąg 2,5 mld zł. Jego rynkowa wycena sięga 6 mld zł. W jaki sposób mała spółka zdoła objąć taki majątek? - PGNiG Przesył będzie przejmowała ten majątek z własnych zysków i kredytów. Poza tym nie musi przejąć całej infrastruktury, tylko jej strategiczne części - mówi M. Kossowski.