- Jest niedopuszczalne, żeby koszty budowy koncesyjnych autostrad nie miały nic wspólnego z rzeczywistymi kosztami technicznymi budowy - mówi Jerzy Polaczek (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury. PiS dowodzi, że w przypadku wszystkich koncesji tracą użytkownicy autostrad, którzy płacą wysokie stawki za przejazd. Posłowie wytykają, że umowy koncesyjne podpisane przez rząd uniemożliwiają ingerencję w cenniki koncesjonariuszy. Dzieje się tak, ponieważ umowy przewidują w tym przypadku wysokie odszkodowania. Zdaniem PiS, na autostradach traci też budżet państwa. Chodzi o dopłaty do kredytów koncesjonariuszy.
Ministerstwo Infrastruktury pracuje tymczasem nad nową formą koncesji, bazując na doświadczeniu Hiszpanii. Chodzi o to, aby oferta składana przez firmę budowlaną przy ubieganiu się o koncesję była ostateczna. Nie byłoby więc negocjacji cen już po przyznaniu koncesji. Rząd hiszpański nie dopłaca też do koncesjonariusza w przypadku zbyt niskich przychodów z opłat za przejazd. Według planów drogowej dyrekcji, w systemie koncesyjnym może być budowana autostrada A-1 na odcinku między Łodzią a Częstochową.