Przygotowany przez ministerstwo gospodarki projekt ustawy spotkał się z ostrą krytyką ugrupowań opozycyjnych. Platforma Obywatelska oraz PiS chciały nawet odrzucić dokument w pierwszym czytaniu. Projekt trafił jednak najpierw do komisji gospodarki, a wczoraj do specjalnie powołanej podkomisji.

- Pierwsze co zrobię, to zwrócę się do organizacji przedsiębiorców oraz organizacji zrzeszających samorządy, aby zgłosiły swoje postulaty do tego projektu - powiedział nam poseł Szejnfeld. Jego zdaniem, w dokumencie z pewnością trzeba będzie dokonać wielu zmian. - Zaproponowana procedura dochodzenia do partnerstwa publiczno-prywatnego jest nazbyt biurokratyczna i podraża tego typu przedsięwzięcia - uważa poseł PO. Według niego, niepotrzebny jest również proponowany przez rząd specjalny centralny urząd zajmujący się partnerstwem. Ponadto podkomisja będzie musiała przejrzeć zaproponowany katalog podmiotów, które będą mogły w nim uczestniczyć. Doprecyzować trzeba będzie także przepisy regulujące status nieruchomości. Proponowane są bardzo niejasne, i to m.in. z ich powodu projekt ustawy został skrytykowany przez opozycję.

Zdaniem Adama Szejfelda, podkomisja będzie musiała też zadbać, aby wszystkie zapisy w ustawie były spójne z przepisami o zamówieniach publicznych i ustawami podatkowymi. Poseł PO spodziewa się, że prace legislacyjne nad ustawą potrwają kilka miesięcy.