Spór dotyczy budowy przez Mostostal Export największej w Europie oczyszczalni ścieków, którą administruje Spółka Wodna Kapuściska z Bydgoszczy (do miasta należy 50% udziałów przedsiębiorstwa). Po wygraniu przez giełdową firmę rozpraw przed sądami niższych instancji sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Ten utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok. Zasądził na rzecz konsorcjum utworzonemu przez Mostostal 15,1 mln zł tytułem waloryzacji wynagrodzenia kontraktu z odsetkami od 2000 roku. Łącznie tylko z tego tytułu SW Kapuściska będzie musiała wypłacić giełdowej firmie 25,2 mln zł.
Dodatkowo zleceniodawca musi się rozliczyć z gwarancji dobrego wykonania (8 mln zł plus odsetki) oraz kaucji gwarancyjnej (6,4 mln zł). Zgodnie z kontraktem, ma to zrobić w listopadzie br. (30 dni po końcowym odbiorze inwestycji). Łącznie konsorcjum Mostostalu Export ma otrzymać zatem blisko 40 mln zł, z czego na giełdową spółkę przypada 60% tej kwoty, czyli 24 mln zł.
- Czekaliśmy na te pieniądze cztery lata. To będzie pokaźny zastrzyk gotówki dla Mostostalu, który zdecydowanie poprawi płynność spółki - komentuje Anna Plewicka-Szymczak, rzecznik giełdowej firmy. Czy jednak Mostostal nie będzie miał kłopotów z egzekucją takiej kwoty? - W bogatej dokumentacji dołączonej do kasacji Spółka Wodna Kapuściska została przedstawiona jako silna finansowo firma, planująca kolejne znaczne inwestycje. Charakter działalności zapewnia jej stałe źródło dochodów. Windykacja należności nie powinna sprawić większych problemów - twierdzi A. Plewicka--Szymczak.