Problemy przedsiębiorstwa zaczęły się w 2001 r., kiedy urząd skarbowy zakwestionował część rozliczeń dotyczących podatku VAT za lata 1997-1999. W lipcu sąd przyznał rację spółce (wyrok dotyczył należności za dwa pierwsze lata; uchronił firmę przed koniecznością zapłacenia fiskusowi ok. 20 mln zł). Mimo to, zdaniem zarządu, nie było szans na przetrwanie przedsiębiorstwa. Banki, w szczególności główny wierzyciel - Bank Handlowy - nie wyraziły zgody na realizację proponowanego przez Howell programu naprawczego. Na koniec II kwartału zobowiązania firmy wynosiły prawie 47 mln zł. Restrukturyzacja miała polegać m.in. na konwersji długów na akcje. Howell chciał też wrócić do pierwotnej działalności, czyli deweloperki (w ostatnim czasie nie prowadził działalności operacyjnej ze względu na brak pieniędzy). Prawdopodobnie po uprawomocnieniu się wyroku giełda podejmie decyzję o wycofaniu spółki z obrotu.