Łączny produkt krajowy brutto trzech państw bałtyckich wynosi ok. 40 mld USD i w tym kwartale może powiększyć się o 7,1% w stosunku rocznym. Takie samo tempo wzrostu odnotowano tam w II kw. Trzy dawne republiki radzieckie wyprzedzą pod tym względem inne kraje, które 1 maja przystąpiły do Unii Europejskiej.
Zagranica inwestuje
Do przyspieszenia wzrostu walnie przyczyniają się zagraniczne spółki inwestujące tam w poszukiwaniu niższych kosztów działalności i niższych pensji. Największy amerykański koncern tytoniowy Philip Morris za 20 mln USD czterokrotnie zwiększy produkcję papierosów w swojej fabryce na Litwie. Łotewski oddział Norddeutsche Landesbank Girozentrale zapowiedział przeprowadzenie pierwotnej oferty publicznej, by pozyskać środki na rozwój działalności w rejonie bałtyckim.
Rośnie popyt wewnętrzny
Wzrost płac w tym rejonie zwiększa popyt gospodarstw domowych. Na Litwie średnia miesięczna pensja wzrosła w II kw. do 435 USD, o 5% w stosunku rocznym. Na Łotwie wzrost ten wyniósł 9%, do 387 USD, a w Estonii 7,3%, do 582 USD (dla porównania w Niemczech ta średnia przekracza 4,5 tys. USD), co przyciąga tam zagraniczne firmy. Lepiej zarabiający konsumenci coraz więcej pożyczają, by kupić nowy samochód czy sprzęt elektroniczny. Inwestują też w nieruchomości. Producent mebli Baltijos Baldu Grupe w pierwszych trzech kwartałach br. ponaddwukrotnie zwiększył przychody.