Tylko w piątek akcje Rafako zostały przecenione o 6,2%. Na zamknięciu kosztowały 11,25 zł, podczas gdy tydzień temu - 14,55 zł. Elektrim odrobił natomiast część strat z czterech kolejnych sesji po tym, jak w czwartek Polska Telefonia Cyfrowa podała wstępne, ale bardzo dobre, wyniki za III kwartał. W rezultacie kurs giełdowego konglomeratu zyskał na piątkowym zamknięciu 2,4% i wyniósł 6,3 zł.
Tydzień spadków kursu Rafako i Elektrimu wywołała informacja o zwołaniu na 22 października nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Elektrimu-Megadex (Elektrim ma blisko 100% akcji, niewielki pakiet należy do Skarbu Państwa). EMSA był do niedawna głównym wykonawcą inwestycji w Pątnowie II, teraz jest podwykonawcą tego projektu i partnerem w interesach m.in. raciborskiego Rafako.
Efekt domina
Właściciele EMSA przegłosują jeden z dwóch przygotowanych projektów uchwały. Jeden mówi o dokapitalizowaniu spółki, drugi o likwidacji. O tej ostatniej możliwości wspominał już rok temu Piotr Nurowski, prezes Elektrimu. To, jaką decyzję podejmą akcjonariusze Megadeksu, zależy od tego, czy znajdą się pieniądze na dokończenie projektu w Pątnowie.
Przyznaje to Tomasz Holc, prezes EMSA, choć twierdzi, że byt Megadeksu na razie nie jest zagrożony. - To nieprawda, że grozi nam natychmiastowa upadłość. Nasze kłopoty wynikają ze sporu z fiskusem sprzed 6 lat oraz oczywiście z powodu braku finansowania inwestycji Pątnów II, gdzie jesteśmy generalnym wykonawcą. Faktycznie firma będzie miała bardzo poważne kłopoty, jeżeli Pątnów II nie ruszy w ciągu 6-12 miesięcy - przyznaje Tomasz Holc, prezes EMSA.