Kongresmeni z Izby Reprezentantów przyjęli ustawę stosunkiem głosów 280 do 141. Pierwotnym celem uchwalenia ustawy było zniesienie ulg podatkowych dla eksporterów, które Światowa Organizacja Handlu uznała za nielegalne. Chęć zrekompensowania strat finansowych spowodowała, że powstał 633-stronicowy dokument zwalniający amerykański biznes od trzykrotnie wyższej sumy obciążeń wobec fiskusa. Ustawa pełna jest rozwiązań wynikających z politycznych ukłonów i kompromisów. Aby pozyskać głosy demokratów z Południa republikanie wpisali w ustawę możliwość wykupu tytoniu przez państwo za 10 mld USD. Jednocześnie jednak z projektu wyrzucono poprawkę uzależniającą spółki tytoniowe od Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). Dzięki temu manewrowi republikanom uda się uzyskać wystarczającą liczbę głosów, aby przełamać próby obstrukcji parlamentarnej w Senacie. Doprowadzenie do głosowania w kwestiach budżetowych w izbie wyższej wymaga akceptacji co najmniej 60 członków tego zgromadzenia.
Liczba beneficjentów ustawy jest długa, bo jej autorzy przeforsowali dziesiątki poprawek przyznających ulgi poszczególnym grupom nacisku.
Na liście znalazły się takie kolosy, jak General Electric, Exxon Mobil, dystrybutorzy energii elektrycznej, producenci filmowi oraz producenci żywności. 20 mld USD z wynegocjowanej sumy mają stanowić ulgi dla międzynarodowych spółek, które osiągnęły zyski poza granicami USA. Z tego zapisu skorzystają m.in. komputerowy koncern Hewlett-Packard i farmaceutyczny Eli Lilly.