Japończycy są zainteresowani inwestycjami głównie w sektor motoryzacyjny. Powodzeniem cieszy się także przemysł elektroniczny, elektryczny, a także handel i naprawy. Nie wiadomo jednak, na jakiego rzędu inwestycje możemy liczyć. Do tej pory firmy japońskie zainwestowały w Polsce około 600 mln USD, w tym 500 mln USD w sektor motoryzacyjny. W tym roku decyzje o budowie fabryk u nas podjęły Sanden oraz Daicel. Pierwszy ma produkować urządzenia klimatyzacyjne do samochodów, drugi - poduszki powietrzne.
- Japonia eksportuje bardzo duży kapitał, jest więc o co walczyć - mówi Sebastian Mikosz, wiceprezes PAIiIZ.
Według Japończyków, atutami Polski są wysoko wykwalifikowana siła robocza oraz nasza obecność w Unii Europejskiej.
Jak poinformował PAIiIZ, w tej chwili Agencja stara się skłonić do inwestycji w Polsce Toyotę. Zaproszenie do ulokowania zakładów w naszym kraju zostało wysłane do Japonii, gdy tylko analitycy wskazali, że Toyota najprawdopodobniej będzie potrzebowała kolejnej fabryki samochodów. Szacuje się, że nowe zakłady powinny wytwarzać 150-200 tys. aut rocznie.
Na razie koncern nie odpowiedział na zaproszenie. Nie poinformował nawet, że rozgląda się za nową lokalizacją.