Minister finansów Mirosław Gronicki, który pracuje nad propozycją zmian w podatkach, wyjaśnił jedynie, że chodzi o zmniejszanie szarej strefy. Rozwiązanie według jego słów ma polegać na "takim skonstruowaniu obowiązku podatkowego, by trudno go było uniknąć".

Jerzy Hausner podsumował finansowe skutki wprowadzenia programu uporządkowania i ograniczenia wydatków publicznych. Tzw. część administracyjna przyniosła i przyniesie w przyszłym roku łącznie 7,51 mld zł oszczędności, społeczna - 8,66 mld zł. Pierwsza suma jest nieznacznie większa od planowanej pierwotnie, druga - mniejsza niż zakładano w planie. Efekt jednak przewyższa oczekiwania. Według wyliczeń wicepremiera w ciągu dwóch pierwszych lat realizacji programu oszczędności sięgną 16,175 mld zł, podczas gdy w programie założono, że zamkną się one kwotą 15,74 mld zł.

Zdaniem Jerzego Hausnera, w kolejnych dwóch latach - dzięki rozwiązaniom legislacyjnych, które już przyjęto albo które mają być przyjęte w najbliższym czasie - da realizacje programu oszczędnościowego w ok. 90%. W okresie od 2004 do 2007 roku łączne oszczędności wydatków publicznych sięgną ok. 50,79 mld zł. Według pierwszych założeń, plany miały wynieść 54,57 mld zł.

Jednym z efektów tzw. planu Hausnera jest to, że w opinii wicepremiera granica 55% długu publicznego w stosunku do PKB nie zostanie w tym roku przekroczona. Jego zdaniem, jest "niemal pewne", że także w 2005 roku stosunek długu do PKB nie przewyższy ostrożnościowego progu 55%. Powyższe wskaźniki zostaną zachowane nawet przy obecnym (mniej korzystnym dla finansów publicznych) sposobie liczenia długu.