Reklama

Podwójnie dopłaty?

Resort infrastruktury do końca miesiąca przedstawi szacunki, ile budżet państwa będzie dopłacał do koncesjonariusza A-1. Ruch pojazdów między Gdańskiem a Grudziądzem będzie bowiem zbyt mały, aby opłaty za przejazd wystarczyły na spłatę kredytów zaciąganych na budowę tego odcinka. Co gorsza, za kilka lat możemy płacić koncesjonariuszom dodatkowe odszkodowania po wprowadzeniu tzw. eurowiniet.

Publikacja: 14.10.2004 07:55

Problem dopłat pojawił się w 2002 roku. Rząd wziął wówczas na siebie tzw. ryzyko ruchu. Zobowiązał się tym samym, że dopłaci, jeżeli ruch na autostradzie nie zapewni koncesjonariuszowi A-1 - spółce GTC - opłacalności inwestycji. - W negocjacjach z GTC zgodziliśmy się, aby to ryzyko ponosił rząd. Okazało się bowiem, że prognozowany ruch pojazdów nie jest wystarczający do pokrycia kosztów zaciągniętego kredytu - tłumaczył wczoraj na posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury Piotr Janczewski, wicedyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. GTC szacowała wstępnie, że dopłaty wyniosą około 100 mln zł rocznie. Posłowie zażądali więc kalkulacji od Ministerstwa Infrastruktury. Poprosili także o udostępnienie dokumentów związanych z podpisaniem umowy z koncesjonariuszem. Ministerstwo przygotuje je do końca miesiąca.

O stawkach za przejazd

zadecyduje rząd

Ostatecznie o wielkości dopłat, wypłacanych z budżetu lub ze środków Krajowego Funduszu Drogowego, zadecyduje koszt przejazdu 90-km autostradą. Myto będzie pobierane od 2008 roku, czyli po ukończeniu budowy A-1. Jak zapewnia GDDKiA, umowa z GTC jest skonstruowana w ten sposób, że cennik ustali rząd. - Według wstępnych szacunków opłaty wyniosą około 8 zł od samochodu osobowego i 30 zł od ciężarówki - poinformował Jan R. Kurylczyk, wiceminister i pełnomocnik rządu ds. budowy autostrad.

Większe opłaty prawdopodobne

Reklama
Reklama

Okazuje się, że w przyszłości rząd dołożyć może do koncesjonariusza dużo więcej. Resort infrastruktury zgodził się bowiem ostatnio na wprowadzenie tzw. eurowiniet. Zastąpiłyby one polskie opłaty, pobierane od wszystkich ciężarówek powyżej 3,5 tony. Te same ciężarówki płacą również myta autostradowe, co nie podoba się Brukseli. Komisja Europejska zażądała od rządu polskiego, abyśmy wybrali jeden system opłat.

Rząd nie chce jednak zrezygnować ze sprzedaży winiet. Przynosi ona rocznie GDDKiA około 400 mln zł. Nie można również wycofać się z koncesji autostradowych, podpisywanych na kilkadziesiąt lat. Rząd szykuje więc inne rozwiązanie. - Możliwe jest, aby autostrady były dalej płatne, a od opłat zwolnić tylko ciężarówki. Rząd zrekompensuje wówczas koncesjonariuszom utracony dochód, przekazując część wpływów z eurowiniet - powiedział nam Krzysztof Opawski, minister infrastruktury.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama