Reklama

Hossa nie powróci szybko

Nad rynkiem zawisło widmo powtórki silnej przeceny, jaka miała miejsce w kwietniu. Tak jak wtedy na pogorszenie nastrojów na giełdach nałożyło się tąpnięcie na rynku miedzi. Choć po szybkiej zniżce indeksów możliwe stało się odbicie, to nie ma zbyt wielu powodów do optymizmu.

Publikacja: 16.10.2004 08:18

Można odnieść wrażenie, że giełdowe indeksy tylko czekały na zakończenie zwyżki paru największych spółek, by zanurkować w dół. W ostatnim etapie fali wzrostowej papiery zyskujące na wartości można było już policzyć na palcach. Rynek najwyraźniej nie był przygotowany na długotrwałą hossę i pokonanie przez WIG20 kwietniowego szczytu. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu przyczyniła się do tego oferta publiczna PKO BP. Lokaty prywatyzacyjne stanowiły dla rynku wtórnego raczej niewielką konkurencję, bo przyciągnęły głównie "świeży" kapitał. Nie da się jednak wykluczyć, że inwestorzy szykują się już do zapisów w biurach maklerskich.

Miedź zaważyła

Tak czy inaczej, na losach koniunktury giełdowej zaważyło ostatnio nie PKO, ale po pierwsze - cykliczny zwrot w dół amerykańskich indeksów, a po drugie - załamanie na rynku miedzi, które zepchnęło w dół notowania KGHM. To właśnie ta spółka była głównym motorem wrześniowych zwyżek, więc jej wykluczenie z gry szybko zaowocowało ogólną przeceną. Niestety, trudno się spodziewać, by miedź miała po ostatnim tąpnięciu nagle powrócić do ostatnich szczytów (ponad 3100 USD za tonę). Nawet jeśli nie czeka nas jeszcze rozpoczęcie trendu spadkowego na rynkach surowcowych, to po podobnym załamaniu w kwietniu notowania miedzi potrzebowały kilku miesięcy konsolidacji, zanim doszło do kolejnej fali wzrostowej. Na niekorzyść posiadaczy akcji KGHM działa też fakt, że kurs akcji tej spółki w średnim terminie zmienia się bardziej gwałtownie niż wynikałoby to z notowań miedzi. W czasie kwietniowego załamania kurs koncernu spadł o ponad jedną czwartą, czyli 60% bardziej niż surowiec. Z kolei od majowego dołka do ostatniego szczytu KGHM zwyżkował o ponad połowę, czyli aż ponad dwa razy szybciej niż miedź. Na razie tymi niepokojącymi sygnałami z rynku surowcowego niezbyt przejęli się posiadacze akcji PKN. Notowania ropy pozostają względnie stabilne, ale załamanie cen miedzi udowodniło, że sytuacja potrafi zmienić się z dnia na dzień.

Za wąski rynek

W tej sytuacji, jeśli hossa na rynku akcji ma być kontynuowana, to powinni znaleźć się nowi liderzy, którzy nie są uzależnieni od rynków surowcowych. Jeśli chodzi o trwałość wzrostu, to istotne jest włączenie się do niego dużej liczby spółek. A z tym nie jest najlepiej. Wskaźnik szerokości rynku Advance/Decline Line szybko opada po ustanowieniu szczytu jeszcze w kwietniu. Potwierdza to, że hossa jest nie do utrzymania, jeśli indeksy będzie ciągnąć w górę zaledwie kilka spółek.

Reklama
Reklama

Czy to wciąż korekta?

Rozważania na temat hossy schodzą na razie jednak na dalszy plan, bo w tej chwili liczy się odpowiedź na pytanie, czy korekta spadkowa zbliża się do końca, czy wręcz przeciwnie - średnioterminowy trend wzrostowy już się definitywnie zakończył. Na rzecz niedźwiedzi przemawia przede wszystkim fakt, że WIG20 przełamał wsparcie wynikające z wrześniowego dołka (1782 pkt). Ponieważ jednak indeks nie zdążył się oddalić od tego poziomu, możliwy jest ruch powrotny. Niewykluczone że piątkowa zwyżka WIG20 była już jego początkiem. Jest to możliwe z uwagi na silne wyprzedanie oscylatorów. Stochastic spadł do poziomu, na którym znajdował się zaledwie cztery razy przez cały ostatni rok. Za każdym razem następowało w tej sytuacji odbicie notowań.

Do momentu, w którym WIG20 będzie się znajdował poniżej wrześniowego dołka, nie należy traktować wzrostu notowań jako nic innego, tylko krótkoterminowe odreagowanie. Sygnałem "ugruntowania" się średnioterminowej tendencji spadkowej będzie wzrost wskaźnika siły trendu ADX. Na razie opada on stopniowo już od drugiej połowy września, potwierdzając tym samym, że mamy wciąż jeszcze do czynienia z korektą wcześniejszych zwyżek. Jeśli jednak WIG20 będzie kontynuował wędrówkę na południe, a ADX zacznie iść w górę, pogląd na temat korekty trzeba będzie zrewidować.

W optymistycznym wariancie WIG20 powróci powyżej przełamanego wsparcie (1782 pkt), co będzie oznaczać średnioterminową konsolidację - do czasu ponownbicia powyżej październikowego szczytu (1853 pkt).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama