Wskaźniki nastroju (sentymentu) można wykorzystywać zgodnie z koncepcją działania wbrew opinii większości (tzw. strategia kontrariańska). Idea jest następująca: skoro większość inwestorów jest zazwyczaj w błędzie co do oceny sytuacji rynkowej, to postępując odwrotnie do opinii giełdowego "tłumu", będziemy mieć zazwyczaj rację. Oczywiście, rzeczywistość nie jest taka prosta. W czasie silnych trendów postępowanie wbrew nastrojom może przynieść dotkliwe straty. Cała sztuka polega na tym, by dostrzec punkt, w którym emocje inwestorów sięgają zenitu - euforia zamienia się w panikę lub na odwrót.
Z arsenału inwestora
W pewnym sensie jako wskaźniki nastrojów rynkowych traktować można tradycyjne oscylatory. Jeśli znajdują się one w strefie wykupienia, oznaczać to może, że inwestorzy zbyt optymistycznie oceniają perspektywy. Podobnie, jeśli oscylator znajduje się w strefie wyprzedania, sugeruje to nadmierny pesymizm panujący na rynku. Oscylatory mają jednak to do siebie, że ich konstrukcja oparta jest zazwyczaj tylko na samych notowaniach danego instrumentu. Na potrzeby działania wbrew opinii większości opracowano także alternatywne wskaźniki, które wykorzystywałyby informacje z otoczenia rynku akcji.
Nastroje bada się na różne sposoby. Jednym z nich jest przeprowadzanie ankiet wśród zarządzających i analityków. Przykładem takiego podejścia jest polski Wigometr. Z tego typu ankietami wiążą się oczywiście problemy, m.in. kwestia, na ile reprezentatywna jest grupa badanych oraz konieczność polegania na ich szczerości. W związku z tym opracowano wskaźniki, które badają nastroje na podstawie notowanych na giełdach instrumentów finansowych. Okazuje się, że najlepsze w tym celu są opcje na indeksy akcji. Najbardziej znanymi tego typu miarami nastrojów są: wskaźnik put/call oraz VIX. W USA obydwa są obliczane przez chicagowską giełdę opcji (Chicago Board Options Exchange, CBOE).
Put/call